muzyka elektroniczna w centrali?
Katalog znalezionych frazWÄ tki
- agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
- Poszukiwany/poszukiwana - muzyka na imprezę.
- Rzeźby, które żyją i muzyka na żywo - wernisaż
- NENA I JEJ MUZYKA W NASZYM ŻYCIU
- muzyka klasyczna,ale piekna
- Muzyka filmowa
- Muzyka z reklam
- muzyka z Wilkas
- Muzyka ?:)
- Wkrótce powstaną pierwsze elektrownie wiatrowe.
- Roboty w kulturze - elektryzująca wystawa
agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
Ja pierdzielę - co to ma być? Od kilku godzin rypie muza przy kaperze. Zebranych jest ok 20 osób (wow!) w tym momencie leci "utwór" który zaczął się jakoś z pół godziny temu
Słów w tym "utworze" nie ma - co by wszyscy zrozumieli jego przesłanie Młodzież kulturalnie klnie i szcza do Tugi. Super. Kto jest organizatorem tego syfu? - mam nadzieję że nie ŻOK bo załamie mnie fakt że macza w tym ręce instytucja która z zasady ma się zajmować kulturą
nie przeszło ci przez chwilę przez głowę, że może ktoś ten "syf" lubi?
Przeszło - ta garsta, która szcza do Tugi na pewo. A Tobie nie przeszło przez myśl że nie każdy ma ochotę tego słuchać? Nie ma problemu - niech się zamulają - mało jest lokali w których mogą to robić nawet i do samego rana?
nie lubię paru gatunków muzyki, których niestety zmuszony jestem słuchać i to nie tylko w ŻOK-u. Nie oburzam sie jednak na to, jeśli nie wpływa to na moje życie (jeśli kilka razy razy w roku muszę szczelniej zamknąć okna, to przeżyję).
Ciężko każdemu dogodzić, a nawet raczej to niemożliwe.
A do Tugi leją też wyznawcy innych kierunków w muzyce.
Co innego imprezy typu Dni Żuław itp na które udaje się wiele osób- to mi kompletnie nie przeszkadza. Ale byłeś tam? Bo ja byłam i wiem co piszę - specjalnie się pofatygowałam żeby zobaczyć o co chodzi. Zobaczyłam garstkę zamulonych osób, dzieciaki i to wszystko. Może mieszkasz w innej części ndg to Ci to nie przeszkadza. Mi szczelne zamknięcie okien nic nie daje a jest już prawie 1 w nocy. Nie podoba mi się szerzenie takiej "kultury" i koniec.
ymc ymc ymc przerywane "eee kur...., bo ty kur..." ymc ymc ymc "hehehe no kur... co ty kur... pier..." ymc ymc ymc
Przeszkadza mi to, ale mi o coś innego chodzi.
Rozumiem Twoje oburzenie, ale przecież nie można kazać wszystkim niszowym grupom występować tylko w zamkniętych lokalach.
Niestety w naszym mieście Dom Kultury sąsiaduje (przez rzekę) z największym osiedlem w NDG. Czasem to naprawdę wkurza, ale chyba aż tak często to sie nie zdarza.
Nie - sorry jest progres. Pojawiły się słowa w piosence : "Ich bin meine machine".
Z jakąkolwiek kulturą nie miało to nic wspólnego, a jeżeli ktoś lubi głośną muzę, to niech założy sobie słuchawki i wtedy da takiego czadu, aż jemu pusty łeb rozerwie. Pół miasta nie musi tego syfu słuchać.
Nie można łączyć tego z żadną kulturą. Była to zwykła pijacka libacja przy odmóżdżającej muzyce. Kultura została zalana dużą ilością moczu oddawanego przez pijanych uczestników raz po raz na budynek Żoku albo wprost do Tugi.
Ale kto to w końcu zorganizował? Żok? Kaper? Ster? Burmistrz wydał na to zgodę? W necie nigdzie nawet nie znalazłam informacji na ten temat oprócz wzmianki na stronie żoku - poprzez najechanie kursorem na datę w kalendarzu wyskoczył komunikat "muzyka elektroniczna w centrali" ale do tej pory nie jestem pewna czy to było własnie to "kulturalne wydarzenie". A chciałam się wczoraj po prostu dowiedzieć do której w nocy będzie ryk i NIGDZIE nie znalazłam takiej informacji co jest dla mnie śmieszne. Jak się okazało był do ok 2 w nocy. Naprawdę nie mam nic przeciwko imprezom dla różnych fanów muzyki. Niech organizują jak najwięcej imprez, koncertów, festiwali ale nie takie coś... to co miało miejsce wczoraj to pijacka popijawia, alkoholickie jęki w rytmie "ich bin meine maschine" .........
Czy to by była muzyka elektroniczna, biesiadna, disco polo czy inna muzyka, to i tak młodzież będzie miała okazje do picia. Jak to jest na każdym festynie
Z jakąkolwiek kulturą nie miało to nic wspólnego, a jeżeli ktoś lubi głośną muzę, to niech założy sobie słuchawki i wtedy da takiego czadu, aż jemu pusty łeb rozerwie. Pół miasta nie musi tego syfu słuchać. Ale poglądy.




Najlepiej wszystko co nie jest komercyjnym syfem nie jest do przyjęcia przez ludzi w NDG. Najlepiej obsmarować kogoś na forum bo i tak nie wiadomo kto kim jest. A tak poza tym oczywiście na innych imprezach odbywających się pod Żokiem wszyscy kulturalnie korzystają z toi toi jak ktoś nie ma sie do czego przyczepić to zawsze będzie szukał najmniejszego pretekstu do tego aby skrytykować ludzi którzy robią coś innego niż wszyscy. Najlepiej określić rodzaj muzyki "syfem" proste jak sie czegoś nie rozumie to sie to takim mianem określa. Podsumowując czego by w NDG nie zrobił i tak sie zawsze ludzie będa narzekać taka już ich mentalność. Ludzie ograniczeni i zamknięci bo sąsiad coś ma a ja nie. Nikt nikomu nie broni spróbować zorganizować imprezę w klimacie który mu odpowiada więc może zamiast kogoś obrażać spróbujcie coś zrobić sami. Pozdrawiam
Podsumowując czego by w NDG nie zrobił i tak sie zawsze ludzie będa narzekać taka już ich mentalność. Ludzie ograniczeni i zamknięci bo sąsiad coś ma a ja nie. Nikt nikomu nie broni spróbować zorganizować imprezę w klimacie który mu odpowiada więc może zamiast kogoś obrażać spróbujcie coś zrobić sami. Pozdrawiam Mocne i prowokacyjne wejście.


Jeżeli o mnie chodzi jednakowo będzie mnie drażnił Wagner walony z kolumn 200 W (czy jakie tam teraz robią) jak metal w środku nocy. Ponurym znakiem czasu jest to, że hołota ze swoimi imprezami weszła do śródmieścia. Dawniej bawili się w swoich przedmiejskich enklawach i to było dobre. Każdy miał swoje miejsce do którego nikt obcy się nie zapuszczał. Bo albo policja go prześcigała, albo co innego przykrego spotykało elegancika na przedmieściu.
Ot, zwyrodnienie postkomunistycznej demokracji.

Nocny Jastrzab : Co znaczy w/g Ciebie "tak dlugo, jak dlugo" ?
Kurza Stopa - to pytanie to tak na serio?

Nocny Jastrzab : Co znaczy w/g Ciebie "tak dlugo, jak dlugo" ? Proszę o inne sformułowanie pytania.
