Obajwy w I trymestrze - co powinno martwić
Katalog znalezionych frazWÄ tki
- agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
- Czy powinniśmy znać datę swojej śmierci?
- Happy-Warrior
- Ponowna prĂłba :)
- PRALNIA w Nowym Dworze GdaĹskim
- Badania w ciÄ Ĺźy- ktĂłre moĹźna zrobiÄ na NFZ?
- KAMIS
- BudĹźet na rok 2012
- Polityka ochrony Ĺrodowiska
- Konsultacja dr Roman Liscak
- zadĹuĹźenie gminy
agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
Witam,
jestem w 5/6 tyg. pierwszej ciąży (usg mam dopiero za tydzień, wtedy się wyjaśni dokładnie). Mam w głowie totalny mętlik, ciągle wkręcam sobie, że coś jest nie tak (postanowiliśmy z mężem nie chwalić się nikomu do usg właśnie, stąd nie mogę nikogo z rodziny dopytać). A mianowicie:
w zeszłym tygodniu miałam dość silne objawy: bóle jajników (gł. lewy), podbrzusza, zrobiły mi się pełniejsze piersi i bardzo bolały sutki, miałam lekkie mdłości rano i popołudniu, ogromna senność, zmęczenie, płaczliwość, uczucie pełnego brzucha, zgaga.
Od poniedziałku zauważać zaczęłam jednak spore zmiany: znacznie zmniejszyła się bolesność piersi, a od wczoraj wieczór praktycznie już mnie wogóle nie bolą, płaczliwość, zmęczenie minęło.
Jedyne co zostało to bóle lewego jajnika (takie ciągnące) plus senność (ale też mniejsza niż w zeszłym tygodniu). Zostały mi też lekkie mdłości, ale baaardzo delikatne (nawet nie wiem, czy ich sobie nie wkręcam....).
Proszę powiedźcie, czy takie nagłe ustąpienie objawów (szczególnie brak bólu piersi), może oznaczać że dzieje się coś złego? Bo chyba to oznacza spadek poziomu hormonów, co chyba dobrze nie wróży?
Hej

Nie jestem jakimś znawcą tematu bo u mnie mdłości trwały na maxa do 10 tyg, a płakać to mi się wciąż zdarza.
Jeśli się niepokoisz to możesz chyba zrobić kontrolnie betę HCG jeszcze raz, albo spróbować iść wcześniej na USG.
Ale chyba najlepszą radą jest się nie martwić i poczekać. Ileś tam % kobiet nie doświadcza tych wszystkich objawów.
Dokladnie jak hermiona pisze to ile trwaja typowe ciazowe objawy to kwestia indywidualna i na tej podstawie nie mozesz okreslic czy wszystko jest dobrze czy zle. Mozesz sobie zrobic dwie bety jesli chcesz najpierw jedna a potem druga po dobie lub dwoch. Na usg na razie wczesniej nie masz co isc bo pewnie nie bedzie za duzo widac i jeszcze bardziej cie to zmartwi. Najlepiej isc po 7 tygodniu czyli tak jak planujesz. Niestety na tak wczesnym etapie nie masz wplywu na rozwoj dziecka oprocz standardowych zalecen typu zdrowe odzywianie, odpoczynek, brak uzywek itp. Najlepiej nie martw sie na zapas chociaz wiem ze nie jest to latwe. Musisz uzbroic sie w cierpliwosc i czekac na wizyte, tydzien zminie bardzo szybko. Do tej pory niestety nic konkretnego nie mozesz zrobic. Zlym objawem na tym etapie bylo by jakies plamienie czy krwawienie i wtedy musialby interweniowac lekarz a tak to czekaj i dbaj o siebie

Ja mam za sobą 3 ciąże i nigdy nie bolały mnie piersi, mdłości raz były raz nie. w pierwszej ciazy plamilam w 8 tyg i generalnie większość jej przeleżałam ale wszystko bylo dobrze.we wszystkich pamietam ból podbrzusza (rozrastanie się macicy) które określałam jak na okres. Twój niepokój tez jest moim zdaniem normalny


Joasiu, zanik objawów może wynikać ze stabilizacji poziomu hormonów. Niestety musisz cierpliwie czekać na wizytę u gina, a w tym czasie wyrzuć czarne myśli, bo stres nie przynosi nigdy nic dobrego.
Podobnie z mdlosciami, ze niby gdy sa to silna ciaza a jak nie ma to trzeba uwazac

Ja mialam leciutkie mdlosci, dosc krotko, nie wymiotowalam ani razu. Ciaza silna, zdrowa, zadnych lutein, podtrzymania czy lezenia. Wiec wszystko sprawa indywidualna

Miałam USG w zeszły piątek. Trzy dobre wiadomości - ciąża żywa, ciąża wewnątrzmaciczna no i było bicie serduczka:)

No ale oczywiście już znalazłam sobie zmartwienie nowe ... - jeśli możecie spójrzcie na mój wykres. Od kilku dni zaczęła spadać temperatura. Naczytałam się już necie o tym sporo, jedni piszą, że to źle, drudzy że nie ma znaczenia.... niestety nie wiem, jaka była linia podstawowa w cyklu, bo po pierwsze do owulacji (która była ok. 10 października) miałam termpometr rtęciowy (mierzył z reguły 0,1-0,2 więcej niż ten obecny), a po drugie troszkę chorowałam, przez co wydaje mi się, ze nie da sie ustalić tej temperatury podstawowej (tak mi się przynajmniej wydaje) - no a wczoraj zobaczyła m już tylko 36,6 na termometrze.... (chyba to bardzo nisko....). czy tak niska temperatura może oznaczać, że coś się dzieje nie tak?
Z drugiej strony mam od jakichś 5 dni potworne mdłości (do tego stopnia, że wczoraj cały dzień przeleżałam, dziś rano przed wyjściem do pracy próbowałam wywołać wymioty- nie udało się, bo nie miałam czym,...). Nie wiem, jak ja cały dzień w pracy przeżyję...
Joasiu jesli temperatura Cie martwi to mozrsz zrobic badanie progesteronu. Mysle ze zmiana termometru moze miec wplyw na wyglad tych temperatur w porownaniu do piprzednich ale jak sie bardzo martwisz to badani krwi na pewno nie zaszkodzi.
No i gratuluje ciazy

Przede wszystkim daj spokój z mierzeniem! były dziewczyny które mierzyły jak Ty ale kończyło się takimi samymi schizami. Wyrzuć termometr na czas ciąży i ciesz sie tym czasem. Znajdziesz inne powody do martwienia się więc chociaż oszczędź sobie tortur z analizowaniem każdego stopnia.
Nie wiem na jakim etapie jesteś ciąży ale mdłości są dobrym objawem, po prostu trzeba to przetrwać i wypracować swoją metodę na ich ograniczanie. Na jednych działa imbir, na innych suchy kawałek chleba zanim się wstanie z łóżka, czasem pomaga banan. Staraj się nie dopuszczać do pustki w żołądku bo to jeszcze bardziej nasila objawy
No kurcze chyba musze tak zrobić. Już nawet zaczęłam rzadziej mierzyć, ale jakoś tak chciałam wczoraj sprawdzić, czzy wzrosła a tu 36,6... no nic, pomierzę do czwartku (mam wizytę u ginekologa) i powiem jej jak to wygląda. A od czwartku chyba faktycznie przestanę sama siebie stresować.
A jestem dopiero w 7 tygodniu. No i dodatkowo to pierwsza ciąża, tak więc każdy objaw wywołuje u mnie stres. Wszystko jest dla mnie nowe

Ach pamiętam te czasy, kiedy marzyłam żeby wreszcie zwymiotować a tu nic. Miałam tylko mdłości od rana do wieczora. To prawda, że najlepiej zacząć jeść częściej i mniej bo na pusty żołądek najbardziej mdli.
Pocieszę Cię, że teraz mam mdłości tylko jak jestem głodna.
A to i tak lepiej niż moja szwagierka, która wymiotowała całe 9 m-cy...
Mnie na mdłości pomagała pizza hawajska, mogłam ją jeść codziennie

Mnie na mdłości pomagała pizza hawajska, mogłam ją jeść codziennie


Nie wiem czemu ale strasznie mnie to rozśmieszyło

Mnie na mdłości pomagała pizza hawajska, mogłam ją jeść codziennie


Nie wiem czemu ale strasznie mnie to rozśmieszyło

Ale to prawda


Wiem wiem i rozumiem. Był okres że tolerowałam tylko płatki z mlekiem

Pisze tego posta, żeby każda kolejna osoba, która zamartwiałaby się o temperaturę znalazła odpowiedź.
Otóż wczoraj byłam u mojej ginekolog. Na pytanie o spadki temperatur kazała mi absolutnie przestać mierzyć temperaturę. Powiedziała, że to absolutnie nie ma żadnego przełożenia, nic nie wnosi, a tylko może zestresować. Nie ma co sobie wkręcać, że coś jest źle spowodu spadku temp. - i tak mamy tysiące innych zmartwień o ciążę. Powiedziała, że to jest sprawa indywiualna, czasem spada, czasem nie i nie można się tym sugerować.
Dodam, że jak na razie u mnie ciąża rozwija się prawidłowo:) mam nadzieję, że będzie tak dalej:)
Co do mdłości - kurcze nie puszczają.... co prawda znalazłam sposób na poprawę sobie poranka - krakersy zapijam wodą z miodem i cytryną jeszcze przed wstaniem z łóźka. Po 10 minutach od zjedzenia dopiero wstaję. Ale niestety w pracy, po jakichś 2 ha wraca.... muszę dosłownie co godzinę coś chrupać bo inaczej jest masakra. No i oczywiście zależy od dnia, co mi do tego chrupania pasuje. Tak więc tym trudniej mi przygotować te przekąski, bo nigdy nie wiem co będę miała ochotę zjeść...
aha i od 4 dni jem na obiad dokładnie to samo (na myśl o innych rzeczach robi mi się niedobrze) - makaron z sosem śmietanowym z szynką i pomodorami suszonymi:) (moja główna potrawa za czasów studenckich:)

Buziaki dla wszystkich:*
to cieszę się że wszystko w porządku

i gratuluję ciąży

Joasia, dobrze, że dziecko zdrowe i wszystko z Wami w porządku

Otóż wczoraj byłam u mojej ginekolog. Na pytanie o spadki temperatur kazała mi absolutnie przestać mierzyć temperaturę. Powiedziała, że to absolutnie nie ma żadnego przełożenia, nic nie wnosi, a tylko może zestresować. Nie ma co sobie wkręcać, że coś jest źle spowodu spadku temp. - i tak mamy tysiące innych zmartwień o ciążę. Powiedziała, że to jest sprawa indywiualna, czasem spada, czasem nie i nie można się tym sugerować.
Mogę coś powiedziec? mogę, mogę, mogę??? A NIE MÓWIŁAM!

To super że wszystko jest dobrze


Justek - mówiłaś mówiłaś

Ja już się nie tykam termometru i dobrze mi z tym

Joasiu, Gratuluję 3 dobrych wiadomości

I oczywiście życzę dalej tylko takich dobrych wieści

Trzymajcie się cieplutko

Dziewczyny mam pytanie

Właśnie zaczęłam 9tc i od wczoraj czuję lekki ból/dyskomfort po lewej stronie brzucha. Coś jakbym miała problemy z wypróżnianiem i gazami. Nawiasem mówiąc wczoraj zaliczyłam pierwsze tego typu problemy i zrozumiałam czemu gin tak podkreślała: codzienna wizyta w toalecie musi być. bo inaczej nie wiadomo co boli i kobieta panikuje.
W każdym bądź razie powinnam się tym martwić/nie martwić? Może to normalne, bo jelita się oswajają z nowa sytuacją?
Ja w I trymestrze często miewałam wzdęcia. Takie mocne, że można powiedzieć że lekko bolesne. Właściwie prawie codziennie wieczorem na pewnym etapie. Nie pamiętam dokładnie który tc, ale możliwe, że właśnie jakoś tak jak u Ciebie.
Jak bardzo przeszkadzało i nie mogłam przez to zasnąć to brałam espumisan, bo można i pomagało.
Przeszło mi

A wzdęcie to miewam regularnie
Rozumiem doskonale.. u mnie teraz to bardzo często... a jak coś zjem mniej strawnego to tak mnie brzuch boli, że hoho.. jak z mężem poszłam na sylwester i się tak objadłam to myślałam, że padne.. nagle brzuch w sukience jak balon




Sylwuska mi mąż mówi, że takiego brzucha jak teraz nie miałam nigdy (a miewałam różny, oprócz płaskiego, niestety), a to dopiero początek

Może to narazie przez te wzdęcia. Później będzie inaczej


Mnie jak zawsze coś martwiło to okupowałam swojego ginekologa, który zawsze pomógł


Nie reklamuj!
Edit:
I zdecyduj się jakiej jesteś płci

Hej, jak to jest z bólem brzucha w pierwszych tygodniach ciąży? Czy takie uczucie, jak przed okresem to typowe, czy każda ma inaczej? Kiedy ten ból minie?
Wiele dziewczyn ma taki ból jak na okres

Ja miałam na poczatku. Zaczęło się jak zwykle przed miesiączką, tyle że miesiączki już nie było. Ale nie pamiętam kiedy się skończyło, obstawiam że może ze 2 tyg takie lekkie bóle się pojawiały.
Ja tak miałam, dość długo. Nie pamiętam kiedy przeszło. Rosnąca macica generalnie tak się objawia.
Ja też miałam, dosc długo i to były silne bóle, 2-3 tygodnie to na pewno, jajniki bolały, macica rozciąga się, to normalne.
I ja miałam. Nawet raz tak silne, że na forum pytałam, czy to normalne


Dziewczyny, jest źle. Błagam o modlitwę. Jutro jadę do szpitala. Dziś od ok. 11 cały czas krwawię. Chwilami płakałam z bólu. Czułam, jakbym miała okres. Byłam już w swoim mieście w szpitalu, ale potraktowali mnie średnio.
Błagam, pomódlcie się za nas.
Odezwę się, jak wrócę ze szpitala.
Kea trzymajcie się !!

Kea Trzymajcie się :*, oby z maluszkiem było wszystko dobrze...
Kea, pomodlę się :*
Kea... będę pamiętać!!!

kea, oczywiście!
Trzymaj się ciepło :*

Kea masz moją modlitwę
Kea


Kea jak u Ciebie?
Kea, dopiero weszłam na forum. Trzymajcie się

Dopisuję sie do pytania Buby .. :*
Martwi mnie co z Keą

Też o niej myślę cały czas, chyba zatrzymali ją w szpitalu.
Ojej, Kea dopiero przeczytałam. Ogarniam modlitwą, jakąkolwiek by była sytuacja...

Też się martwię.

Kea

Kochane, serdecznie Wam dziękuję za modlitwę i wsparcie. W niedzielę Chrztu Pańskiego nasze dzieciątko odeszło do Ojca.
Nastąpiło naturalne poronienie.
W czwartek miałam obfite krwawienie i straszne bóle. W piątek byłam już w szpitalu, porobili mi badania, ale niczego nie powiedzieli... szkoda...
Wieczorem zauważyłam, że nie podali mi niczego na podtrzymanie ciąży (dlatego poprosiłam i dostałam), w sobotę już wiedziałam dlaczego...
Okazało się, że gdy w piątek zbadali moją krew hcg wysoniło 40... no comments. Tak, więc nie było szans. Potem w niedzielę jeszcze spadło do 15. Wszystko odbyło się naturalnie. Potem jeszcze dostałam tabletki na "doczyszczenie" i właśnie wróciłam do domu.
Jestem w dobrym stanie psychicznym i fizycznym.
Pozdrawiam Was serdecznie.
:-*

Och Kea!
Trzymajcie się ciepło wraz z mężem! Myślę, że dobre wino i czekolada nie zaszkodzi - traktuj to jako receptę od Koszatniczki!
Ech te dzieci, czasem pojawiają się i od razu uciekają. Zobaczysz, już niedługo doczekasz się takiego co się uprze i zostanie :*
Szkoda tylko, że w szpitalu od razu nie powiedzieli co jest na rzeczy. Mniej stresów, niepewności..
Oj Kea.

Ale mimo wszystko piękny dzień wybrało by odejść, dzień Objawienia Pańskiego.
Szkoda, że w szpitalu bardziej ludzko nie podeszli...
Trzymaj się!
Kea

Kea przytulam




Kea

Dziękuję Wam bardzo, to ważne by być razem w takich chwilach. Taka była wola Boża, mnóstwo osób się modliło, widocznie z jakichś powodów tak było lepiej. Myślę, że dzięki modlitwie, wsparciu jesteśmy w dobrym stanie psychicznym. Nasze maleństwo jest w niebie i jest szczęśliwe.
Całuje i ściskam każdą z Was z osobna XXOO
Mam do Was pytanko. Czy któraś z Was miała nadwrażliwość brodawek we wczesnych objawach? Jeśli tak to kiedy to wystąpiło?
Ja miałam co cykl przy staraniach

tzn? występowała nawet jak się udawało?
Nie, nawet wtedy jak ciąży nie było. Po prostu na kilka dni przed okresem taka wrażliwość się pojawiała.
Aha rozumiem. No właśnie u mnie w żadnych cyklach, teraz i przed Isza ciążą, boleści nie było. Pojawiły się tylko gdy byłam we wczesnej ciąży w ok. 2-3 tc. I oczywiście od dzisiejszej nocy mam gdy karmie córkę piersią. W tym cyklu dość intensywnie staramy się o drugie dziecko i nawet jeśli by się teraz udało to i tak chyba za wcześnie na jakiekolwiek objawy?...
Siabasz, skoku jeszcze nawet nie było!

pytam się bo czytałam, że niektóre miały boleści nawet kilka dni po zapłodnieniu choć wydaje mi się, że to trochę niemożliwe...i chciałam sprawdzić jak było u Was bo tutejsze informacje są wiarygodniejsze

łatwo mówić o nienakręcaniu się


no wiem, wiem, trochę to znam. Zawsze warto jednak trochę odpuścić to nakręcanie się

Wydaje mi się, że większość tych odczuć bierze się z jakiś normalnych zmian w cyklu. Też skaczą hormony, a jak się kobieta stara to chętnie wsłuchuje się w swoje ciało.
Powodzenia siabasz!
Wszelkie objawy zwykle pojawiają się po terminie spodziewanej miesiączki. Ja miałam nadwrażliwość piersi, normalnie nie mam ale to w okolicach terminu miesiączki nie wcześniej
ta nadwrażliwość to chyba jednak opóźniona owulacja bo właśnie zaczął mnie boleć prawy jajnik...tylko ten śluz jakiś taki nijaki


dziewczyny pomóżcie...cały czas mam nadwrażliwość sutków. jest dopiero drugi dzień skoku a ja już nie wyrabiam. Jak karmię to ból jest potworny... czy można temu jakoś zaradzić?

siabasz może zapytaj w wątku o karmieniu piersią?
ok

