Przeciwpowodziowa debata w Nowym Dworze Gdańskim.
Katalog znalezionych frazWÄ tki
- agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
- Nowy Dwó Gdański, 19.02.2011, DEPECHE MODE party 4 ''JOKER''
- Nowy Dwór Gdański po przejściu nawałnicy 06.08.2012
- Zablokowana DK nr 7 Elbląg- Gdańsk (10.07.2013)
- FITNESS -STEP I AEROBIC Nowy Dwór Gdański i Ostaszewo
- Praca przy OTWARCIU ROSSMANNA - NOWY DWÓR GDAŃSKI
- Instalacje telewizji SAT Nowy Dwór Gdański i okolic
- Wyniki Wyborów Samorządowych 2014 Nowy Dwór Gdański
- 7 IX 2013 - ŻOK - IMPREZA NOWY DWÓR GDAŃSKI
- Treningi Nowy Dwór Gdański - Sztuki walki
- Gamma Knife w Polsce
agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
Poruszono m.in. kwestię systemu zabezpieczeń przeciwpowodziowych na terenach zurbanizowanych, m.in. Nowego Dworu Gd. i Krynicy Morskiej. Tereny te szczególnie ucierpiały w czasie sztormowej powodzi (tzw. cofki), która miała miejsce w październiku 2009 r.
Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej Halina Czarnecka potwierdziła, że funkcjonujący obecnie system przeciwpowodziowy musi zostać unowocześniony. Jest to konieczne m.in. z uwagi na zmieniające się uwarunkowania klimatyczne. Dokładną odpowiedź na pytanie jak chronić Żuławy ma dać opracowywany właśnie cyfrowy model zagrożeń powodziowych w regionie. Badania mają się zakończyć w 2013 r.
całość - http://nowydworgdanski.naszemiasto.pl/artykul/860384,przeciwpowodziowa-debata-w-nowym-dworze-gdanskim,id,t.html#dd130e39aa196ab9,1,3,3
WOW, taki cyfrowy model można zrobić w tydzień na podstawie powodzi, które mieliśmy w przeszłości, wysokości nad poziomem morza (obszarów depresyjnych) itd... Dużo czasu jak na taką ekspertyzę, zwłaszcza, że nie jest on sprzymierzeńcem....
Co do Krynicy Morskiej - nie rozumiem powodu kwalifikowania jako obszar zagrożony powodzią - miasto jest położone znacznie nad poziomem morza, a wszelkie zabudowania na OBSZARACH ROZLEWISKOWYCH ZALEWU WIŚLANEGO - to sprawa do zbadania dla prokuratora (kto dał możliwość zabudowy tych rejonów)...
a co to są właściwie te zbiorniki retencyjne?
kiedyś mimo braku uprawnień miałem zaszczyt uczyć geografii(ale to też inna bajka)
może ktoś ma na temat zb. retenc. jakiś ciekawy linck?
pytasz się o definicję: czym są zbiorniki retencyjne (tak ogólnie)?

Jeśli to pierwsze (to wybacz, ale skorzystam z zasobów Wikipedii, która to ładnie opisuje):
Zbiornik retencyjny (sztuczne jezioro zaporowe) - sztuczny zbiornik wodny, który powstał w wyniku zatamowania wód rzecznych przez zaporę wodną. Zazwyczaj powstają one w terenach górskich, gdzie koszt budowy zapory w węższej dolinie jest niższy. Zbiorniki te mogą pełnić wiele funkcji, wśród których pewne nawet się wykluczają (np. funkcja energetyczna i przeciwpowodziowa, funkcja zaopatrzenia w wodę i rekreacyjna)
Podstawowe funkcje zbiorników retencyjnych to:
* gromadzenie wód na potrzeby ludności i przemysłu,
* wykorzystanie energii wodnej (hydroenergetyka),
* ochrona przed powodziami lub utrzymanie żeglowności rzeki poprzez zmniejszenie nieregularności przepływów wody,
* wykorzystanie w celach irygacyjnych,
* rozwój turystyki, rekreacji i sportu.
Zbiorniki retencyjne – zbiorniki, których zadaniem jest magazynowanie wody w okresach jej nadmiaru w celu wykorzystania jej w innym okresie. Zbiorniki retencyjne charakteryzują się dużymi różnicami poziomów wody. Wahania stanów zależą od wielkości dopływu wody ze zlewni oraz od potrzeb gospodarczych użytkowników.
Patrząc na ową definicję sądzę, że zbiorników spełniających funkcje przeciwpowodziowe nie mamy. Funkcję "gromadzenia wód" z kolei spełnia np. Zbiornik "Całka" (od nazwiska gospodarza, który miał dom nad owym akwenem). Zbiornik ten oddziela od Tugi śluza, którą otwiera się, gdy pobliskie pola potrzebują nawodnienia (lub odwrotnie), nie sądzę jednak by miał jakiekolwiek znaczenie przeciwpowodziowe (a jeśli już to bardzo małe).

No właśnie.
Na terenach depresyjnych do celów przeciwpowodziowych służą poldery zalewowe.
Trochę mnie niepokoi fakt używania przez fachowców nieadekwatnych zwrotów

Dokładną odpowiedź na pytanie jak chronić Żuławy ma dać opracowywany właśnie cyfrowy model zagrożeń powodziowych w regionie. Badania mają się zakończyć w 2013 r
Hahahaha....te kmioty nie dbają już nawet o pozory przyzwoitości!...
Zgodnie z porządkiem obrad miało miejsce wystąpienie:
Starosty Nowodworskiego Pana Zbigniew Piórkowskiego, który przywitał przybyłych gości oraz przedstawił zagrożenia powodziowe w powiecie.
Pani Haliny Czarneckiej Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku dotyczące programu pn. „Kompleksowe zabezpieczenie przeciwpowodziowe Żuław do 2030 roku (z uwzględnieniem etapu 2015)”.
Pana Sławomira Szymańskiego Kierownika Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych Województwa Pomorskiego O / T Nowy Dwór Gdański, który wypowiedział się na temat stanu urządzeń melioracyjnych oraz przedstawił potrzeby finansowe związane z ich utrzymaniem i modernizacją.
Pana Grzegorza Goli przedstawiciela Klubu Nowodworskiego na temat społecznej edukacji przeciwpowodziowej.
Komendanta Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Nowym Dworze Gdańskim Krzysztofa Ostasza na temat zagrożenia powodzią sztormową na przykładzie zdarzeń z 2009 r.
Na zakończenie spotkania podczas dyskusji poruszono problemy związane z utrzymaniem wałów przeciwpowodziowych w kontekście rosnącej populacji bobra. Dyskutowano również nt. planowanych zmian ustawodawczych, dotyczących przełożenia na samorządy obowiązku utrzymania wałów przeciwpowodziowych i stworzenia mechanizmów finansowych mających wpływ na usprawnienie funkcjonowania melioracji szczegółowych.
http://www.nowydworgdanski.pl/index.php?wiecej=981&wiecej_news=1
Badania potrwaja az do 2013? Troche dlugo...
No właśnie też (jak wyżej) się dziwiłem. Taką symulację możliwych scenariuszy powodzi zrobić można bez wielkich inwestycji w kilka tygodni...oni potrzebują...kilka lat!

Pewne osoby, które aktywnie biorą udział w różnych akcjach, happeningach (co chwilę gdzieś przewijają się ich nazwiska), nie wiem czy robią to (aby robić, a i tak nic z tego przecież nie wyjdzie), by ludzie myśleli, że coś się dzieje, że działają na rzecz regionu, by potem kandydować np. na radnego czy burmistrza? Przykre to się robi, bo takie odnoszę wrażenie

Wydaje mi się, że więcej informacji obecnie odnośnie zagrożeń powodzią, możliwych scenariuszy oraz wiedzy "na temat społecznej edukacji przeciwpowodziowej" znaleźć możemy TUTAJ, NA FORUM

myślę, że warte jest ustalenia, kto tak naprawdę odpowiada za stan urządzeń hydrotechnicznych na Żuławach:
http://www.rzgw.gda.pl/?mod=content&path=2,7,8
i jeszcze jeden ciekawy link:
http://www.kzgw.gov.pl/files/file/Wiadomosci/KSOPP/ProjektProgramuZulawy2030.pdf
czytałem to dość długo, ale nie znalazłem fragmentu, który mówiłby o planach stworzenia symulacji wirtualnej powodzi na Żuławach, jak ktoś ma trochę więcej czasu ode mnie i coś takiego znajdzie to prosiłbym o przytoczenie cytatu(może być na PW)
a swoją drogą , to po co nam wirtualna prezentacja skutków cofki jak my ją widzieliśmy na żywo 14 X 2009
i być może ta nasza lokalna powódź nie była w skutkach tak tragiczna jak ta z maja dla wielu regionów Polski, ale my Żuławiacy mamy prawo czuć się bezpiecznie także przed naszymi (mało medialnymi) powodziami.
I popieram inicjatywę przejęcia części uprawnień RZGW przez samorządy lokalne(problem ten poruszono podobno na w/w debacie), tylko czy pójdą za tym także środki finansowe?
myślę, że warte jest ustalenia, kto tak naprawdę odpowiada za stan urządzeń hydrotechnicznych na Żuławach
Ooo właśnie. Rozmywanie odpowiedzialności na szczeblach urzędowych to kolejna dyscyplina w której nasze władze osiągneły niespotykany nigdzie indziej na świecie kunszt

w systemach totalitarnych za wszystko odpowiada dyktator
czas uswiadomić sobie to, że chcieliśmy kiedyś państwa prawa
możemy zorganizować masową akcję kopania ogródków, możemy zorganizować wiec pod tytułem "GDZIE SĄ WROTA' , możemy wyzywać innych od kmiotów..
lecz czy to uchroni nas przed skutkami powodzi?
Mundek, kojarzysz!!!! "PO to najgorzse co Nas spotkalo w "powojennej Polsce"
Glosujcie na kogo chcecie, byleby nie na PO !!!
w systemach totalitarnych za wszystko odpowiada dyktator
lecz czy to uchroni nas przed skutkami powodzi?
Oczywiście, że nie...i biorąc pod uwagę przykłady z południa Polski, śmiem twierdzić, że nic nas przed nią nie uchroni. Pomyśl...2 lata na opracowanie modelu cyfrowego (jak to mądrze brzmi, każdemu laikowi na sam dźwięk miękną kolana) bez którego ojcowie Żuław doskonale wiedzieli jak je zabezpieczyć. Jeśli sądzisz, że to przyniesie jakieś wymierne korzyści to jesteś niepoprawnym marzycielem

[quote="Kurza Stopa"]Mundek, kojarzysz!!!! "PO to najgorzse co Nas spotkalo w "powojennej Polsce"
ja jednak sądzę, że dużo gorszy był komunizm
ale odbiegliśmy od tematu
i nie jestem wrogiem czerpania z wiedzy tych, którzy mieszkali na Żuławach przed nami, a wprost przeciwnie.
Na 2013 rok zaplanowano zabezpieczanie wszystkich żuławskich wałów przeciwpowodziowych specjalnymi siatkami chroniącymi urządzenia przed zwierzętami, które niszczą urządzenia. Na razie jedynym narzędziem walki ze zwierzętami jest odstrzał.
Tylko kilkanaście sztuk bobrów zostało odstrzelonych przez myśliwych w czasie ostatnich trzech miesięcy. Zdaniem jednak miejscowych meliorantów, samorządowców i rolników, to o wiele za mało, by powstrzymać gwałtowny przyrost tych zwierząt na Żuławach i powodowane przez nie zniszczenia wałów przeciwpowodziowych.
całość - http://nowydworgdanski.naszemiasto.pl/artykul/870614,strzelanie-do-bobrow-nie-przynosi-spodziwanych-efektow,id,t.html#dd130e39aa196ab9,1,3,3
Czy ktoś wie coś na temat akweduktu między Żelichowem a Gozdawą (słyszałem o nim od kolegów z "Szuwarka", ale osobiście nie udało mi się do niego dotrzeć)
Interesują mnie takie sprawy, jak: kiedy został wybudowany, w jakim celu (irygacja odpada , bo to teren depresyjny), czy jest w jakiś sposób oznaczony na dawnych mapach?
Wydaje mi się, że mógł to być jeden z elementów ochrony Tiegenhof przed powodzią i mógł służyć do odprowadzenia nadmiaru wód z Tugi (zamiast polderu zalewowego) w momencie zamknięcia wrót powodziowych (?) na Tudze.
Lub:
mógł on być połączony z "Całką" i jazem w wale Tugi i odprowadzać wodę z Tugi w momencie powstania zatoru ludowegu u ujścia Tugi (Tuga jest rzeką, nie kanałem, na dawnych mapach widać jak mocno meandrowała, więc powstawanie takich zatorów było możliwe)
czy jest w jakiś sposób oznaczony na dawnych mapach?
Poszukaj tutaj:
http://www.geoportal.gov.pl/
Na 100% jest oznaczony

chodzi mi o stare mapy

chodzi mi o stare mapy

wątpliwe żeby msikora srał po krzakach

jak szukasz map starych to szukaj dokładnie .
chodzi mi o stare mapy na geoportalu to ww akwedukt jest tak samo widoczny jak Twoja kupa pozostawiona po Twojej ostatniej(?) wycieczce w teren!
Głowa do góry przyjacielu, skoro potrafisz wytropić moje gó..no to akwedukt też znajdziesz.

Mundek...spokojnie!


Tej wiosny byłem na akwedukcie kilka razy, jak chcesz, to napisz na PW, wytłumaczę jak tam trafić. Rozmawiałem też wiele razy ze "starszyzną" z okolic m.in. w jego sprawie.
Akwedukt nie miał nigdy żadnego połączenia z Tugą, odprowadzał jedynie wodę z pól, lub je nawadniał po obu stronach Kanału Drzewnego (znaczna różnica poziomów - więc jest umiejscowiony nad nim). Wodę na pobliskie pola dostarczano (w razie susz) śluzami na Tudze i Szkarpawie.
Ów Kanał Drzewny był dawniej nawet żeglowny (dziś zarośnięty miejscami prawie całkowicie!), barkami za jego pomocą przeprowadzano nawet ewakuację pobliskich mieszkańców przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Łączy się on z Kanałem Panieńskim i Starą Tugą (dawniej Stara Tuga była połączona również z Tugą właściwą).
pozdrawiam
Nie będę dyskutować na temat akweduktu, bo go jeszcze nie widziałem. Fajnie, że poruszasz problem nazewnictwa cieków wodnych na północ od NDG. Mam kilka współczesnych map, na których Kanał Drzewny i Stara Tuga są ze sobą mylone. Zgadzam się z Tobą co do Starej Tugi, bo kiedyś ona faktycznie była połączona z obecną Tugą i większość wody odprowadzana była tą drogą bezpośrednio do Zalewu Wiślanego. Co do Kanału Drzewnego to mam pewne zastrzeżenia. Ten zamulony odcinek, o którym piszesz przed wojną nazywał się inaczej. I faktycznie był żeglowny. Problem pojawił się prawdopodobnie w chwili wybudowania pompy w Osłonce(różnica poziomów wody w zlewni Tugi i w zlewni Kanału Panieńskiego)
załączam linki do dwóch ciekawych map
http://www.mapy.eksploracja.pl/messtischblatt/1781_jungfer.htm
http://www.mapy.eksploracja.pl/messtischblatt/1780_tiegenhof.htm
Nie znalazłem na nich wrót powodziowych na Tudze ale nie ukrywam teo, że słyszałem o tym, że Niemcy mieli taką koncepcję (może nie zdążyli jej zrealizować, bo rok ukończenia budowy pompy w Osłonce zbiegł się w czasie z ich klęskami na froncie wschodnim).
może odcinek ten był nazywany inaczej, ale posługuję się obecną nazwą. Obie mapy widziałem już wcześniej

Masz na myśli Mullerlandkanal?
spójrz na pole 16/74 na mapie http://www.mapy.eksploracja.pl/messtischblatt/1780_tiegenhof.htm - wyraźnie widać tam śluzę na Tudze

Spójrz na mapę


Muszę przyznać, że co do przeznaczenia akweduktu to miałeś stuprocentową rację. Trochę mnie rozczarował, bo myślałem, że to jakaś średniowieczna konstrukcja, a okazało się, że to typowy żelbet z początków PRL-u ( deskowy szalunek, sposób wiązań zbrojenia i.t.p. ). Myśl zapewne była dobra (przedwojenni inżynierowie

Nie zgadzam się jednak z Tobą co do nazewnictwa cieków wodnych.
Uważam także, że na Tudze nie było śluzy. Na mapach topograficznych dokładne umiejscowienie obiektu wskazuje nie napis , lecz znak topograficzny. W przypadku śluzy jest to (<<) . Popatrz na legendę w/w mapy.