Wasze szumy uszne
Katalog znalezionych frazWÄ tki
- agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
- Dłuuuugi cykl Jolki, będę wdzięczna za Wasze opinie
- Wasze uzależnienia - czyli co jest waszą wirtualną kokainką
- Wasze Hobby i Zainteresowania! Czyli Powiedz coś o sobie! :)
- Wasze pytania na temat IV edycji
- Wasze ulubione słowa z piosenek
- Wasze dokonania artystyczne :)
- Wasze namiary
- Wasze zbiory
- 20.07.11
- analiza Raportu Waltera
agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
Większość z nas po operacji zmaga się z nieznośnymi szumami. Mam do Was pytanie odnoście tych szumów... Czy Wasze szumy są jednostajne, wciąz takie same, niezmienne??? już dawno chciałam o to zapytac.
U mnie np. szumi bez przerwy, jak stary rozkodowany telewizor, czy stado os. Ale niepokoi mnie to że czasem (czasem częściej) pojawi się taki nieprzyjemny pisk, czy trzaśnięcie, jakby coś tak walnęło, albo jakby jakieś echo w głowie się rozchodziło. Czasem jest głośniej i jakoś inaczej, głośniej także nie ma nudy. Zawsze jak pojawiają się jakieś "nowości w uchu" boję się że dzieje się tam coś niedobrego... Ile bym dała żeby pozbyć się tych szumów.
Liczę na Wasze odpowiedzi
dnia Pon 21:37, 23 Cze 2014, w całości zmieniany 1 raz
Moje szumy przypominaja sinusoidę z głosem "ioioioio" , jak echo w studni. Echo w studni chce mi czasem rozsadzić głowę. Dzieje się to wtedy , gdy jestem bardzo zmęczona fizycznie i psychcznie i jestem wśród gromady rozemocjonowanych rozmowa ludzi. Wtedy mam ochotę uciec z towarzystwa. Małą pomocą jest moja pozycja "usadowienia się " względem towarzystwa. Siadam z brzegu ( tak jakby na zewnątrz koła) -tak , aby mieć prawe -zdrowe ucho skierowane na rozmówców.Wtedy głosy nie nakładaja się i odbiór mono w miarę rejestruje rozmowę.
Ogromnie przeszkadza mi głośna mowa skierowana w strone lewego głuchego ucha-w mojej "studni " słyszę trzaski, brzęczenie, chrobotanie.
Jednak można z tym żyć i nie tylko żyć, cieszyć sie zyciem i śmiać sie razem z innymi gdy nie dosłysze , a sama dopowiem sobie co chciałabym usłyszeć !
Miałam niewielkie szumy 3-4 miesiące po operacji, póki co ucho jest bezszumowe

ja miałam szumy i hałasy ,zgrzytania, świsty jeszcze grubo przed operacją. Ucho zrobiło się głuche, ale lekkie szumy były (tak z 4 lata przed ). Po operacji się raczej nie zwiększyły wręcz wyciszyły trochę (już jestem 10 lat po operacji). Jak mogę to teraz określić - to jakby szum muszli przyłożonej do ucha, albo jakiś pociąg w tunelu cicho jadący. Szumi mi również w "zdrowym " uchu ale mniej.
Jest chyba też zależne od pogody, ciszej głośniej a czasem jakieś zadudnienie w tym uchu , bo operowane to mniej więcej stale tak samo i tu wyraźnie się "wyciszyło".
Ja co prawda nie jestem po operacji tylko GK, ale szumy mnie nie ominęły. Z reguły moje szumy są stałe jak u krysiuni-takie muszlowe , na średnim poziomie głośności z różnymi atrakcjami np gwizdy, trzaski, bąbelki. Jak jestem zmęczona szumy są zdecydowanie głośniejsze. Na szczęście potrafię o nich zapomnieć i w zasadzie nie przeszkadzają mi na co dzień. Myślę Lilia, że zmiana głośności czy rodzaju szumu nie świadczy o tym, że coś złego dzieje się w głowie. To tak żeby było ciekawiej

Mnie szumi stale, raz wiecej odczuwam a raz mniej. Moje szumy maja jednostajny przebieg. Zmiany natezenia moga znaczyc na + albo na -. Lilka, zakladasz na -, ale to moze +.
też mam szumy ,raczej jednostajne,ale faktycznie,jak jestem zmęczona,to się nasilają.Nie pamiętam tylko,od kiedy mam te szumy,chyba zaczęły się jeszcze przed GK,ale były chyba mniejsze

u mnie szumy ustały po 2 miesiącach, ale martwi mnie wydzielina z ucha :\
To może warto się wybrać do lekarza?
No ja uwazam,ze koniecznie do laryngologa !
witaj clever, w sprawie wydzieliny z ucha - to prawdopodobnie dowód na istnienie bakterii w uchu zewnętrznym lub co gorsza - środkowym. Miałam to samo i doprowadziło niestety do przewleklego zapalenia ucha środkowego i potem do bardzo okropnych następstw. Nie bagatelizuj tego !!!
W razie czego służę podpowiedzią co i jak powinno być zrobione.

Cześć Wszystkim,
Ja również jestem tą "szczęściarą", którą usunięto nerwiaka o średnicy 3 cm. Operację miałam 27 października 2015r. w szpitalu św. Barbary w Sosnowcu i do dziś mam szumy uszne. Podobno wg lekarza tak ma być. Zastanawiam się nad powrotem do pracy i czy dam radę. Na razie mam zwolnienie chorobowe.
Jestem księgową, uczestniczę w różnych naradach, mam kontakt z różnymi ludźmi i zastanawiam się jak to będzie?
Mam jeszcze problem z błędnikiem, miewam lekką utratę równowagi. Zrobiłam badanie audiogramem i niestety nic nie słyszę na prawe ucho, ale to było wiadomo że tak będzie po operacji. Podobno są aparaty słuchowe na taką tępotę słuchu?
Ania
Witaj, szumy uszne niestety musisz polubić jak niechcianych i nielubianych sąsiadów. Ja też niemal nie słyszę na jedno ucho i powiem Ci tak: jeśli rozmawiam z 1-2 osobami i siedzę na orzeciwko nich a nie obok, to jest ok. Gorzej jak w jednym miejscu przebywa ze mną kilkanaście osób, które naraz mówią. Wtedy jest tzw. padaka, bo nie nie rozumiem, co do mnie mówią, ani nie jestem wstanie tak zwyczajnie przysłuchiwać się rozmowie i muszę improwizować

Jeśli chodzi o aparaty, to masz na myśli BAHA?
Nie pamiętam firmy. Na razie osoba wykonująca badanie poleciła abym jeszcze poczekała z doborem aparatu bo jest trochę za wcześnie, ponieważ minęło zbyt mało czasu od operacji, ale jeśli masz jakieś sugestie to napisz proszę.
Nosiłam aparat krótko, bo musiałam go odstawić ze względu na coraz bardziej pogłębiającą się nadwrażliwość dźwiękową
Jezeli masz przeciety nerw sluchowy to zaden aparat na przewodnictwo powietrzne Ci nie pomoze. Jedynie aparat typu Cross.
Dzięki za odpowiedź, będę o tym pamiętać.
Dobrze jest podzielić się z innymi osobami, które mają podobne problemy swoimi rozterkami.
Wiem, że może to głupie pytanie, ale ile czasu po operacji musi upłynąć aby móc się obciąć i zafarbować u fryzjera?
1/3 głowy ogolona (włosy powoli odrastają), 1/3 włosów wypadła mi ze stresu a z pozostałą resztką chciałabym coś zrobić.
A Ty już po operacji jesteś ?
Ja bam jeszcze poczekala tak z m-c z tym farbowaniem
cześć Anusia

http://www.nerwiak.fora.pl/dyskusje-na-temat-choroby,28/implant-baha,337.html
http://www.nerwiak.fora.pl/galeria-zdjec,17/aparat-cross-w-realu,85.html
Ja się już do moich szumów, a raczej pisków przyzwyczaiłam. Najgorzej jak ktoś w pracy mnie woła i jak głupia oglądam się na wszystkie strony bo nie wiem skąd dźwięk dobiega

albo jak dzwoni telefon i go nie widać


Jak dzwoni telefon a nie wiem gdzie zostawilam to nie wiem gdzie leciec ale juz trudno. Nie chce crossa a tym bardziej baha
Haha no u mnie na biurku dzwoni telefon
a kolezanka za kazdym razem źraca mi uwagę,
że to mój dzwoni i patrzy na mnie dziwnie

Tak, jestem po operacji. Mój guz był zbyt duży (ponad 3 cm średnicy) na gamma knife. 27.10.2015 miałam operację w Sosnowcu (operował doc. Ładziński), która trwała ponad 12 godzin. U mnie zaczęło się od nagłego niedosłuchu w połowie września i szumów usznych. Najpierw leczono mnie w szpitalu w Polanicy Zdrój na oddziale laryngologii i wypisano mnie nie robiąc rezonansu ani tomografu. Udałam się więc do neurologa w szpitalu w Kłodzku. Na szczęście udało mi się dostać do pani ordynator, która następnego dnia na podstawie opisanych przeze mnie objawów zleciła mi rezonans. I wówczas znaleziono u mnie guza. W szpitalu w Kłodzku nie w dniu badania nie było neurochirurga ani radiologa. Wzięłam więc kopię płytki i na własną rękę w dobę postarałam się o diagnozę 2 neurochirurgów i 2 radiologów. Podczas operacji udało się zachować nerw twarzowy. Docent Ładziński dwa razy zapewniał mnie że usunął całego guza, ale dopiero uwierzę w to jak w lutym wykonam kontrolny rezonans, z którego to będzie wynikać.
Bardzo długo trwała operacja.Ale na to składa się wiele czynników.
Super,że porażenia nie masz
