Do widzenia, czyli to co poniżej.
Katalog znalezionych frazWÄ tki
- agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
- Apokalipsa czyli czasy ostateczne czasy naszej zagłady.
- Nowy singiel "Das ist nicht alles" (czyli DINA ;-)
- Czeski Sen, czyli Rumcajs spotyka Hankę we Wrocławiu
- kinomaniak ,czyli jakie filmy warto obejrzec a ktore nie:P
- 17.03.2012 Parowozownia (Unplugged czyli bez prądu)
- Naturalna higiena niemowląt czyli wychowanie bezpieluchowe
- świeżynka czyli dopiero zaczynam przygodę z wykresem...
- Wasze uzależnienia - czyli co jest waszą wirtualną kokainką
- Wasze Hobby i Zainteresowania! Czyli Powiedz coś o sobie! :)
- Czterej bracia tynril czyli sposób na hifa ;p
agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
Ano. Już dawno tu nikogo nie ma, mnie też dawno. Zawsze mnie mama uczyła, żeby mówić "do widzenia", gdy się wychodzi. Więc ja zanim wylognę po raz ostatni, powiem to samo.
Moja gadka będzie wielce patetyczna (jak chyba każda pożegnawcza), więc radzę mieć mocne nerwy.
Czemu odchodzę?
- nie mam czasu (brzmi tragicznie, ale niestety jest jak jest),
- nie ma tu nikogo (oprócz Was, którzy to czytacie),
- Bionicle na prawdę już mnie nie interesują, więc nie wiem, co miałbym tu robić dłużej.
Chciałem powiedzieć, że ja, żegnając się z tak prozaiczną i przyziemną sprawą jak to oto forum, żegnam je z wielkim sentymentem. Spędziłem tu mnóstwo godzin, gadało mi się z Wami świetnie, za co dziękuję Wam wszystkim, z adminami na czele, że wyszło Wam takie cacko (nie no, nie mówcie, to forum było na prawdę popularne).
Humm, chciałem też powiedzieć, że przyznaję, nieźle mi odwaliło w ostatnim czasie, nie powinienem się wyżywać na forum, które teraz tak do granic kiczu patetycznie i zalewając się łzami żegnam. Najpierw dla zabawy nawtykałem Wam ile wlezie, potem zesłałem Geja Lucyfera i zrobiłem z niego zabawę miesiąca. Dlatego nie pamiętajcie mnie jako tego skończonego idioty, który zachowuje się jak dziewczyna, która pierwszy raz dostała okresu, ale jako tego SR-a, którym byłem pisząc moje dawne ff-y, wtedy, kiedy zależało mi na tym forum, kiedy jeszcze coś tu było...
Ech, wiem, że przesadzam, ale teraz na serio: na żadnym innym forum nie byłem dłużej i nie byłem bardziej aktywny. Więc jeszcze raz wielki szacun dla Was wszystkich, bo to z jednej strony tylko internet i bajki o klockach lego zamieszkujących bebechy wielkiego robota, a z drugiej strony prawdziwi ludzie, prawdziwe słowa i prawdziwe opinie. Ciao bambino!
Do widzenia, dziewczyny i cóż jeszcze mam napisać


Żegnaj SR. Niestety nie było mnie w czasach twojej "normalności" i poznałem cię jako osobę dziwną.
Nie mniej powiem, żegnaj.
Tutaj nawet reklamy mają swój honor i szacunek do userów, gdyż i one żegnają swych klikatorów, którzy klną pod nosem ilekroc się na nie kliknie, bądź nie da się ich wyłączyć

Również Cię żegnam, choć kto wie... może kiedyś tak samo jak ja, gdzieś późnej nocy odwiedzisz to forum po długim czasie nieobecności, może i napiszesz coś czasami? Wątpię, zwykle ludzie o tej porze śpią

Może to tylko złudzenie, albowiem dawno nie miałem z Tobą do czynienia, ale innego Cię zapamiętałem niż jesteś teraz. Bywaj!