Wojna-Taktyki ?
Katalog znalezionych frazWÄ…tki
agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
Temat ten zak³adam jedynie aby podzieliæ siê moimi przemy¶leniami na temat wojen nic nikomu nie sugeruje i nie oczekuje ¿adnych zmian.
WOJNY
Sprawa najczê¶ciej wygl±da tak:
Sojusz A wypowiada wojnê gildii B. Sojusz B niszczy parê perców przeciwnikom lub odwrotnie. Sojusz A,B lub oba przestaj± stawiaæ w ogóle perce. Koniec Wojny... Mnie to nie ekscytuje nie wiem jak was.
Jak wiadomo wojny w dofusie krêc± siê wokó³ perców, t³uczemy je sobie nawzajem w mniej lub bardziej zadowalaj±cy. Niestety jest tutaj tak ma³e pole manewru ¿e wojny w³a¶ciwie przez ka¿d± nawet s³absz± a zorganizowan± gildie powinny byæ do wygrania.
OBRONY PERCÓW
O ile w atakach mo¿na co¶ wymy¶liæ ,o tyle w obronach nie jest tego najwiêcej jedyne co bym zmieni³ to hase³ka. Przewa¿nie przy atakach na perce mo¿na zauwa¿yæ charakterystyczny spam:
„dun” albo „walka”
Zmieni³bym go na bardziej praktyczne czyli:
„Wchodzê” albo chocia¿by znane „Aie”
Mi informacja kto wchodzi do walki mówi o wiele wiêcej ni¿ informacja kto nie mo¿e wej¶æ.
Dodatkowo pomocne by by³a szybka informacja typu: jest ich 3x 140 lvl.
My¶lê ¿e jest to kwestia przyzwyczajenia a byæ mo¿e usprawni³a by trochê obrony.
Wa¿ne jest tez by do obrony wchodzi³ ka¿dy kto tylko potrafi, bez zbêdnej logiki typu „ aa jest ich 3 i nikt nie wszed³ wiêc nie wchodzê”. Bo za czêsto jest tak ,¿e dopóki do obrony nie wejdzie jaki¶ 190+ to nikt nawet nie pofatyguje siê klikn±æ na przyjazny kwadracik.
Gdyby to ode mnie zale¿a³o to zakaza³bym wychodzeniu z obrony perca chyba ¿e jest beznadziejna sytuacja typu 1 vs 8. Chodzi mi o to ¿e wszyscy w podaniach pisz± „ Bêdê broni³ perców” a gdy dochodzi do praktyki to w ostatnich sekundach przed rozpoczêciem walki stwierdzaj± ¿e jednak nie daj± rady i w ostatnim momencie wychodz± pozostawiaj±c np.: towarzysza samego. Wiele k³ótni ju¿ wysz³o z takich zagrañ. A tak to przynajmniej widaæ ¿e sojusz walczy mimo ewentualnej przegranej. Wychodziæ z walki powinno siê wtedy gdy mo¿e nas zast±piæ kto¶ silniejszy.
ATAKI NA PERCE
Nie bêdê siê rozpisywa³ napisze tutaj Dwie taktyki z których jedna ma dosyæ szeroki zakres mo¿liwo¶ci i drobnych zmian które byæ mo¿e by³y ju¿ wymy¶lone/napisane:
Fejk
Graj±c w Traviana napotka³em siê na taktykê polegaj±c± na atakach które by³y zmy³k± przed prawdziwym Czyli prosta sprawa Np.:
Przeciwnik ma 5 perców znamy ich pos.
Zbieramy eqipe 12 osób
I w tym samym czasie ka¿dego perca atakuje jeden gracz. < najlepiej o podobnych lvlach>
W ostatnich sekundach do walki wybranego wcze¶niej perca wbija reszta eqipy.
Bardziej obrazowo:
P= perc /// cyfra = ilo¶æ atakuj±cych graczy
P=1 P=1 P=1 P=1 P=8 <= atak w tym samym czasie
Przeciwnik raczej nie zd±¿y siê zorganizowaæ przed czym¶ takim i na pewno nie da rady obstawiæ wszystkich perców.
Fejk 2
Podobna sytuacja tylko symulujemy atak z wiêksz± ilo¶ci± osób.
Podobnie jak wy¿ej ka¿dego perca atakuje jeden z nas poza wybrañcem którego atakuje od razu 3-4 osoby. Przeciwnik my¶li haha nie damy siê nabraæ < lol xD> i obstawiaj± obroñcami perca na którego jest najwiêcej przeciwników < nas > a my w tym czasie w ostatnich sekundach do innego perca wrzucamy reszte teamu 7 graczy.
P=1 P=1 P=1 P=3-4 P=8
Czemu uwa¿am ¿e koordyncja czasowa w tych przypadkach jest wa¿na i nie mo¿na robiæ ataków np.: co minutê? No bo gdy przeciwnik zobaczy atak jednym graczem to mo¿e siê tym nie przej±æ i wystawiæ 1-2 obroñców a ca³a reszta czeka. A tak, nie raz ¿e sieje siê totalny chaos to mamy chyba najwiêksze prawdopodobieñstwo ¿e atak bêdzie udany.
Dodam ¿e ilo¶æ graczy jest bardzo umowna mo¿na na przyk³ad fa³szywe ataki zaprawiaæ dwoma graczami.
Zmasowany Atak
Brzmi naiwnie? Wiem ale nie mia³em pomys³u na nazwe xD. £atwiejszej taktyki ju¿ chyba nie ma atakuje siê w tym samym czasie wszystkim co siê ma.
Ale zasada jest taka. Skoro jeste¶my gildi± to ka¿dy bierze udzia³ w wojnie czyli ja to widzê tak:
Jaki¶ second albo kto¶ kto siê by tym zajmowa³ na czas wojny. Robi listê aktywnych graczy tworzy 3 do Maximum Grup po 8 osób, ustala pozycje perców i wydaje instrukcjê np.: „Wszystkie grupy na godzine 21;55 maj± byæ pod swoim percami o 22;00 atak”
Mówiê tutaj bardzo obrazowo poniewa¿ takie co¶ wymaga trochê pracy i chêci ka¿dego cz³onka sojuszu a szczególnie tego koordynatora.
Jakie s± oczywiste trudno¶ci w tej taktyce? No np. disconet albo komu¶ rodzic zabroni wej¶æ na kompa czy chocia¿by trudno¶æ w zebraniu graczy bo jednak wiêkszo¶æ gildi musia³aby byæ aktywna < moim zdaniem na tym polega ta zabawa :P>. Ale wszystko to mo¿na pokonaæ.. gildie s± du¿e uwa¿am ¿e w wojnach brakuje jedynie tego szefa który by kierowa³ takimi zabawami.
I nikt mi nie powie ¿e udana akcja na tak du¿± skale nie da nam wszystkim o wiele wiêcej satysfakcji, rado¶ci i poczucia ¿e pokazali¶my klasê ni¿ samotne akcje i rajdy które s± czêsto g³ówn± si³± w wojnie.
Je¿eli kto¶ da³ rade przebrn±æ przez ten tekst pe³nym prób i b³êdów to ju¿ mu bardzo dziêkuje.
Pozdrawiam scetyków
Masz racje, ale skoro nie ma ¿adnych szans, to po co przy malej ilo¶ci energii zaminiaæ sie w ducha? Reszta spoko. Powiem Ci tez , ze Mali kiedys organizowal takie akcje bijac Narz'huli

