gorączka na przełomie drugiej i trzeciej fazy
Katalog znalezionych frazWÄ tki
- agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
- Trzeci singiel z albumu "Neon" - BELIEVE
- Czy ktoś planuje trzecie ?
- Trzeciego dnia..
- TRZECI KWIETNIA
- 1 stycznia 21:00 - Wyzwanie tofu - przełożone
- aleen - wykresy i chęć drugiego maleństwa
- Ciaża niby z III fazy
- Patryk po drugiej stronie barykady
- Przełom w zarabianiu przez Internet !
- długość fazy lutealnej
agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
czy ktoś wie jak się analizuje wykres (wg Rotzera), jeśli po dwóch wyższych tempkach w kółkach się zachoruje i ma się gorączkę? Bo teoretycznie trzy temperatury w kółkach mogą być przedzielone max dwoma pojedynczymi spadkami (lub zaburzeniami, albo niezmierzeniami). A ja miałam 2 tempki wyższe w kółku we wtorek i środę, a w czwartek (wczoraj) i dzisiaj miałam zaburzone przez chorobę. Zwykle poziom wyższy mam 36,6-36,8, a te zaburzone tempki były 37,2-3. Wczoraj po południu czułam się kiepsko, miałam 37,8. Dzisiaj już w dzień mi się ustabilizowała temperatura i czuję się dużo lepiej, i mam normalnie (pod pachą) 36,6-8. No i nie wiem, czy jeśli od jutra, mierząc jak zwykle rano w ustach, miałabym już normalne pomiary, to nadal jest możliwe wyznaczenie trzeciej fazy z tak dużą pewnością? Trzeba od początku odliczać tempki wyższe? Z tego co pamiętam, w książce było o chorobie w pierwszej lub w drugiej fazie. A tak na przełomie to nie bardzo.. Nie mogła ta gorączka 2 dni poczekać?
Na kilku juz roznych stronach internetowych czytam, ze jak jest pojedyncza zaklocona temperatura (pomiedzy dwoma wyzszymi prawidlowymi) to mozna ja spokojnie pominac i popatrzec na czwarta. Jesli czwarta jest na poziomie wyzszym to jest OK... ale nigdzie nie spotkalam zapisu o dwoch zakloconych tempkach wyzszych pod rzad...
jesli w tym momencie bardzo nie chcesz dziecka, to ja bym wyznaczala od soboty rano znow kolejne 3 wyzsze od poczatku... bo z tego co czytam to juz sie dobrze czujesz:)
Ostatnio sporo było o dziwnych cyklach, to ja podam interpretację w razie gdyby się którejś trafiła choroba tak jak mi w tym cyklu, o którym pisałam wyżej.
Oto link:
http://enpr.pl/844/31113
W przypadku gdy zaburzenia są spowodowane chorobą, trzeba te temperatury "wyciąć" z wykresu. U mnie były 2 wyższe, potem choroba, a jak już temperatury nie były zakłócone, trzeba było zaznaczyć trzecie kółko (u mnie spełnialo warunek, ale gdyby było niżej niż 0,2, trzeba czekać na jeszcze jedną tempkę, która ma być wyższa od poziomu podstawowego). Zapewne płodność skończyła się w czasie choroby, ale nie było pewności. A tempki pod koniec cyklu zaczęły spadać, poza tym pojawił się śluz bardziej płodny, do tego faza temperatur wyższych ma 11 dni (nie umiem ustawić w enprze, żeby przedwcześnie wyższe nie były liczone) - to wszystko wskazuje na to, że (prawdopodobnie przez chorobę i osłabienie organizmu) ciałko żółte coś nie domaga.
Sama pojawienie się śluzu płodnego pod koniec fazy lutealnej nie jest niczym niepokojącym i niekoniecznie wskazuje na problemy z ciałkiem żółtym.
... do tego faza temperatur wyższych ma 11 dni (nie umiem ustawić w enprze, żeby przedwcześnie wyższe nie były liczone)...
parafrazuję dla potwierdzenia - rozumiem z tego, że przedwcześnie podwyższonych temperatur nie należy zaliczać do fl, tak? (niby logiczne, ale enpr liczy więc myślałam, że też mam je wliczać)
w niemieckiej skok to skok i sie liczy.
U Rotzera się nie liczy.
ja wolę akurat za niemiecką liczyć - zresztą sama po swoich cyklach tak zaoberwowałam, że liczba dni wyższych temp się zgadza niezależnie od tego czy przedwcześnie podwyższona czy nie. Podobnie licze pierwszy skok do reguły Doringa mimo, że mógł być przedwczśnie podwyższony.
a to to wlasnie bardzo wazne jest przy Döringu!! dobrze, ze tak robisz

nie wiem ale wydaje mi sie, ze nieraz kobiety maja strach w wyznaczeniu szczytu i sztucznie go przesuwaja w "prawo" przez co maja te przedwczesnie podwyzszone.
kiedys bylam tez bardziej ostrozna z tym szczytem, przez co tracilam jeden dzien III fazy

Ja czasem, jak nie byłam pewna, wyznaczałam sobie 2 szczyty - pierwszy tak jak zaleca Rotzer czyli ostatni dzień najlepszej jakości (jak już był odrobinę gorszej jakości, to uznawałam że po szczycie) - i potem ten liczyłam do Doringa (i wg takiej interpretacji przedwcześnie podwyższone miałam rzadko), a drugi do wyznaczenia III fazy, żeby się nie stresować

A w tym cyklu z gorączką ogólnie śluz płodny był dość dziwny, i się wlókł przez kilka dni. I nie mogłam określić, czy wcześniej był lepszej jakości, dlatego uznałam 3 przedwcześnie wyższe. Ale do Doringa i tak mi to nie wchodziło, bo miałam raz skokw 15dc.
ja pamiętam tak ogólnie z Rotzera że do Doringa bierzemy pierwszą wyższą w kółku, czyli nie przedwcześnie podwyższoną (i tak robię, choć tylko teoretycznie niestety), a tu jednak inaczej? Bo widzę tu powyżej dwie różne opinie i się gubię.
Elwiraa, a skąd masz tę interpretację?
Na 100% u Rotzera się liczy od pierwszej w kółku, gdzie szczyt to ostatni dzień śluzu najlepszej jakości. I to temperatur od pierwszej w kółku powinno być 11-17 żeby była prawidłowa faza temperatur wyższych.
Na kursie jak było o cyklach z chorobą, były też informacje jak interpretwoać, jeśli choroba się trafi w czasie wzrostu temperatury, tak jak u mnie. Więc zinterpretowałam mój wykres i potem go skonsultowałam w INERze więc interpretacja jest dobra, wg Rotzera.
I to temperatur od pierwszej w kółku powinno być 11-17 żeby była prawidłowa faza temperatur wyższych.
a co jeśli nie ma 11-17? u Kippleyów chyba piszą, że 10-16
moja najdłuższa fl to 12dni, zwykle miałam 1-3 przedwcześnie podwyższone w tym (zaparć nie mam, pisałam już

z płodnością jak widać nie mam problemu ale te krótkie III fazy są okropne

Nie pamiętam dokładnie powodów dla których fl powinna być min. 11 dni oprócz tego, że mogą być problemy z poczęciem. Ale jeśli Ty nie miałaś, to pewnie mieścisz się gdzieś w tej dolnej granicy. Ale może przez jakąś suplementację mogłabyś sobie wydłużyć?
tylko jaką suplementacja? magnez łykam całe życie

teraz castagnus zaczęłam
a z poczęciem nie miałam problemów, pierwsza córka w drugim cyklu staraniowym (to był czwarty po odstawieniu tabletek, pierwszy raz zrobiłam wykres


To może taka Twoja natura, że masz krótką III fazę. Nie pamiętam co oprócz mg może pomóc. Może mniej stresu


ale ja przed ciążą i karmieniem też miałam takie fl
wiec raczej samo z siebie nie wydłuży
dla ścisłości - Rotzer pisze, że poniżej 10dni najczęściej świadczy o niepłodności dnia Czw 23:00, 28 Lip 2011, w całości zmieniany 2 razy Powrót do góry