Jagusia nerwiak
Katalog znalezionych frazWÄ tki
- agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
- Statystyki z lat 2000-2005 - operacje nerwiaka w Polsce
- nerwiak mojej mamy-mniej typowe objawy
- nerwiak nerwu twarzowego (VII) ucho środkowe
- Leczenie Nerwiaka metodą vega test lub dr R. Volla
- Dziwny objaw - czy to może być nerwiak? poradźcie!
- Anita i moj nowy przyjaciel w osobie_NERWIAK
- w jakim wieku dowiedzieliście sie, że macie nerwiaka?
- Kaska - nerwiak nerwu statyczno słuchowego
- Co wybrac- GK czy czekanie na rozwoj nerwiaka?
- Nerwiak ? Zdjecia mri głowy
agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
Witam wszystkich gorąco. Jestem na tym forum nową 35 Lat osobą u której wykryto nerwiak o wymiarach 13x15x20mm.Rezonans który odebrałam w pażdźierniku wywarł na mnie ogromny szok i załamanie .No ale cóż życie niestety płata nam różne figle i niespodzianki, z którymi jakoś musimy się uporać.Profesor Bażowski z Katowic o którym na pewno wszyscy słyszeli na tym forum stwierdził ze można to operować jak również spróbować metody GAMMA (ale jeśli by miał doradzać to chyba bardziej zabieg) .Pisałam też do Pragi do profesora Lisczaka,który stwierdzi ze ta wielkość jest dobrym wskazaniem do tej metody.Pisze do Was Kochani na tym forum bo wiem ze wasze opinie bardzo pomagają już wcześniej je czytałam ale jakoś tak wyszło ze dopiero teraz pisze. Mam jeszcze wizytę w Warszawie 27 listopada w centrum Gamma Knife i już po tej wizycie muszę podjąć decyzje czy operacja czy gamma,a zabieg to już chyba będzie w nowym roku. Neurochirurdzy doradzają ze lepiej usnąć bo jestem młoda ja jednak jakoś bardziej myślę o gamma.Wiem ze operacja niesie za sobą ryzyko porażenia nerwu twarzowego w sumie tutaj nic nie jest bez ryzyka . Proszę doradźcie jest to dla mnie bardzo trudna decyzja jednak wiem ze na coś muszę się zdecydować.[/u
witam na forum,
decyzję niestety musisz podjąć sama. Każda z metod ma plusy i minusy. Wielkość twojego nerwiaka daje ci możliwość wyboru metody. Mniej powikłań jest po GK ale nigdzie nie jest powiedziane, że metoda zadziała. Tak samo nigdy nie wiadomo, czy wycięty tradycyjną metodą nie odrośnie... To trochę chyba loteria, aczkolwiek po operacji przynajmniej 3-6 miesięcy jest z głowy a GK może nie mieć żadnych skutków ubocznych. Czytaj, czytaj, czytaj - nasze forum, nasze historie. Powodzenia w wyborze zadowalającej cię metody.
Witaj, tak jak pisal Lysy, wyboru musisz dokonac sama. My na forum jedynie opisujemy swoje doswiadczenia i droge leczenia. Zapoznaj sie z naszymi historiami, moze ktoras pomoze Ci w podjeciu decyzji

Wielkie dzięki -Właśnie czytam i czytam ale im więcej tym bardziej mnie to wszystko przeraza .Pozdrawiam.
Aaaa a jakie efekty u Ciebie po GK W Pradze.
U mnie bosko, zadnych skutkow ubocznych, jestem 4,5 roku po naswietlaniu. W 2 i 7 m-cy od naswietlania guz obkurczyl mi sie o 38%. Nastepna kontrole mam dopiero w 2015 r., wiec nie wiem jak teraz wyglada moja "gadzina"

Zdanie o wyborze "przyjemnosci" moze byc podobne do innych. Twoj guz jak wiesz, ze wzgledu na wymiary kwalifikuje sie do naswietlania ( GK, CK ). Komplikacje po, tzw efekt uboczny ( o ile wystapi ) moze byc bardzo podobny. W zupelnosci zgadzam sie z Lysym. Wybor "przyjemnosci" wchodzac do pokoju zabiegowego na pewno jest lagodniejszy przy naswietlaniu. Nie mozna pominac opini lekarzy, ktorzy preferuja operacje. Wyciac w calosci i masz spokoj. Nie zawsze udaje sie lekarzom wyciac w calosci pomimo, ze tak mowia po operacji. Mowia bo tak mysla a nie koniecznie pokrywa sie to ze stanem rzeczywistym. Naswietlanie nie usuwa guza. Ma za zadanie zastopowac jego rosniecie - unieszkodliwic go, a czesto sie zdarza zmniejszyc jego ( guza ) rozmiary. Nie bez znaczenia jest tez fakt, ze w czasie naswietlania dostaje sie tez zdrowym komorka, ktore sa na drodze promieni.
Ja zdecydowalbym sie na GK i to ze wzgledow ekonomicznych w Warszawie.
Popieram wszystkie wcześniejsze wypowiedzi.
I jedna i druga metoda ma swoje plusy i minusy.
Ja patrząc na to jak fatalnie sie czuję po operacji-chociaż minęło juz ponad 7 lat- i jak wielkie skutki uboczne po operacji wystapiły u mnie na pewno wybrałabym GK. Ale to moja decyzja. Ty swoja musisz podjąć sama...
Zresztą wystarczy że uważnie prześledzisz forum i zrobi Ci sie jaśniej w głowie i wybór metody bedzie łatwiejszy.
Według mnie porównując obie metody bilinas skutków ubocznych po ,komfortu i jakosci życia zdecydowanie bardziej wychodzi na plus dla GK.
I nie rozumiem jeszcze takiego stwierdzenia- doradzają ze lepiej usunąć bo jesteś młoda...
Czyli co,dlatego,że jesteś młoda masz podjąć ryzyko okaleczenia się i doprowadzenia do tego,że być moze bedziesz zmuszona do rezygnacji z pracy?
Zupełnie tego nie rozumiem.
Witaj widze ze dobrze sobie radzisz i tak trzymaj do to tej wizyty. Wyjdziesz z niej to zobaczysz ze bedziesz wiedziala jaka decyzje uznac za stosowna.
tiaaaaaa, ja właśnie na początku mojej drogi szukając 'za' i 'przeciw' skonsultowałem się z jednym lekarzem w Niemczech i on powiedział mi, że GK to się raczej robi u starych bo za duże dla nich obciążenie klasyczną operacją....a młodym czyli w moim wieku

co do mojego samopoczucia 'po' Jagusia, bo nie wiem kogo pytałaś - to poczytaj moją historię, tam wszystko opisane
Lysy, jak juz wczesniej pisalam, wszyscy neurochirurdzy proponowali mi wylacznie klasyczna operacje z otwarta kopula, ale tylko dlatego ze, jak sami twierdzili, nic na temat GK nie wiedza, wiec o GK nie beda sie wypowiadac i nie beda mi go proponowac. Jednoczesnie zaden z nich nie powiedzial, ze wlasnie ze wzgledu na moj mlody wiek powinnam poddac sie operacji.
Na moj mlody wiek zwrocil jedynie uwage prof. Radek, ktory powiedzial, ze jestem zbyt mloda osoba aby mnie okaleczac tradycyjna operacja i wrecz odmowil mi przeprowadzenie jej. Powiedzial, co mi grozi, jesli pojdzie nie tak. Wowczas cale lata bede musiala z tym zyc. Powiedzial, ze jesli tylko moge, to zebym "strzelila" sobie GK. Prof. Radek, byl ta osoba, ktora zadecydowala o moim wyborze, tzn. pojsciu na GK. Bo wczesniej odmowilam operacji na otwartm mozgu. Wiec jesli nie moglabym poddac sie GK, zostawilabym nerwiaka i po prostu z nim zyla.
Nie zrazajcie tak mocno nowych, ktorzy szczegolnie potrzebuja podpowiedzi. Jakie oszpecenie?, lekarze nic nie wiedzieli o GK? Prawdopodobnie nie jest to prawda. Lekarze nie polecaja jak sie zajmuja chirurgia konwencjonalna, nie maja doswiadczenia w tym temacie. GK i inne sposoby naswietlania sa znane w medycynie od lat. Bedac lekarzem neurochirurgiem musial sie z tymi zagadnieniami spotkac. Brak wystarczajacego doswiadczenia, wlasny biznes, karza im mowic tak jak mowia. Faktem jest, ze GK wymyslono do naswietlania guzow glowy do okreslenych wymiarow, jako alternatywny, nowszy sposob interwencji lekarskiej.
Co ja mialbym powiedziec o GK? a przeciez sugerowalem Jagodzie takie rozwiazanie. dnia Pon 21:10, 19 Lis 2012, w całości zmieniany 1 raz
Witaj Jagusiu. Oczywiście zgadzam się z przedmówcami. Decyzja musi być Twoja. Wszyscy przez to przeszliśmy i mieliśmy takie wątpliwości jak Ty. Ja jestem już przeszło rok po Gk i czuję się świetnie- to był dobry wybór.
Januszu, po pierwsze, nie uzylam zwrotu "oszpeci", tylko "okaleczyc" a te 2 slowa moim zdaniem maja 2 rozne znaczenia. Poprzez okaleczenie mialam namysli to, co powiedzial mi prof. Radek, ktory nie jest radiochirurgiem tylko neurochirurgiem, wiec akurat tu nie mial interesu by mnie odwodzic od klasycznej operacji. Powiedzial mi, ze za wszelka cene mam ratowac reszte sluchu a operacja robi duzo wieksze spustoszenie w sluchu niz GK. Powiedzial, ze lepiej byc niedoslyszacym niz gluchym kompletnie na to ucho. Powiedzial o problemie z okiem, rownowaga i o innych problemach. Sam wyglad porazonej twarzy (jezeli oczywiscie w ogole do niego dojdzie), to akurat dla mnie byla sprawa drugorzedna. Przeciez on, jako znakomity neurochirurg, nie bedzie samobojca i negowal sztuki, ktora zajmuje sie od tylu lat. Dla niego priorytetem jest przede wszystkim komfort dalszego zycia pacjenta. Skoro mozna mniej go okaleczyc, to dlaczego z tego nie skorzystac? Za to jestem mu ogromnie wdzieczna.
Druga sprawa, wiekszosc neurochirurgow w PL nie ma bladego pojecia o nozu gamma, skoro sami sie mnie wypytywali, co ja o nim wiem. Polska to nie Stany i Europa Zachodnia, gdzie tego typu sprzet jest norma juz od 30 lat. Gdzie i kiedy oni mieli nabrac doswiadczenia w tego typu radiochirurgii? Wszystko rozbija sie niestety o pieniadze. GK nie kupila Polska jako panstwo, bo nie stac by nas na niego bylo, tylko prywatna firma. Drugim dowodem na to, ze nasi lekarze nie maja pojecia o dzialniu noza gamma jest chocby fakt blednego odczytywania naszego MRI. Moj post nie ma za zadanie robienia metliku w glowie Jagusi, tylko opisanie wylacznie mojego pogladu na nerwiakowa sprawe, z ktora kto chce moze sie zgodzic badz nie. To jest tylko forum i mam prawo do przedstawienia swojego zdania, swojej opinii i wlaczyc sie do dyskusji. No chyba, ze juz nie?

Wiadomo,że decyzje musisz podjąć sama. Pamiętaj jednak, że nie zawsze po operacji występują komplikacje. Ja jestem 14 miesięcy po zabiegu i jedyne powikłanie to niedosłuch w "nerwiakowym" uchu. Ciągle czuję się dobrze, twarz nie jest wykrzywiona. O całej historii powoli zapominam. Może dziad będzie chciał sobie odrosnąć, ale po co mam się teraz tym martwić ?
Z decyzji o operacji jestem zadowolona (miałam wybór: GK, CK lub zabieg). Swoja historię opisałam.
Trzymaj się mocno i najważniejsze: NIE PANIKUJ

GK i inne sposoby naswietlania sa znane w medycynie od lat.
GK jest znane od 1951

do nas doszło z prędkością światła... a raczej bym powiedział z prędkością promienia...hehe dnia Pon 23:07, 19 Lis 2012, w całości zmieniany 1 raz
No to jeszcze lepiej. Myslalam, ze pojawil sie gdzies w latach 70. Ale to i tak bez znaczenia dla PL, skoro od 1945-1989 roku zylismy w malo realnym swiecie, wiec gdzie tu mowic w PL w tych latach o jakichkolwiek cudach techniki medycznej? Jestesmy w stosunku do Zachodu o 50 lat do tylu, praktycznie w kazdej dziedzinie. Zauwaz wiec, Januszu, jak w krotkim czasie musimy ten zatracony czas nadgonic. I tak uwazam, z perspektywy czasu, ze poszlo to nam i calemu bylemu blokowi wschodniemu dosc szybko, pomimo ogolnie panujacej biedy.
Przepraszam Cie, Jagus, za te moje wtracenia w Twoim watku, to juz byla moja ostatnia dygresja w tym temacie...chyba

Ja również nie uzyłam słowa oszpecić tylko okaleczyć ale jeśli juz to słowo padło to moge smiało powiedzieć ze operacja nerwiaka okaleczeyła mnie i oszpeciła.
Olka jest jedna z niewielu osób na forum którzy po operacji wyszli bez większego szwanku-ta druga grupa jest znacznie większa.
Janusz natomiast jest jedynym na tym forum który wyszedł z porażeniem twarzy po GK. Ale nie jest to wina samego GK tylko za dużej dawki promieniowania zastosowanej u niego. Wiemy dobrze że w tej chwili żaden osrodek wykonujacy GK nie stosuje takich gigantycznych dawek.
Tak czy inaczej-Jagusia musi przeanalizować wszystkie za i przeciw każdej z metod i wybrać sama. My jedynie mozemy wyrażac tylko swoje opinie.
Nikt z nas jej nie powie-nawet nie ma prawa jej powiedzieć,nawet lekarz-że ma sie poddać operacji albo GK. To musi być dobrowolny wybór pacjenta. Lekarz ma obowiazek poinformować pacjenta o wszystkich mozliwych sposobach leczenia.
To,że w danym szpitalu nie praktykuje sie GK czy CK a jedynie mikrochirurgie nie zwalnia lekarza ze znajomosci ogólnie stosowanych metod leczenia danego schorzenia-w tym przypadku nerwiaka. dnia Wto 9:18, 20 Lis 2012, w całości zmieniany 2 razy
no a mój przypadek? mieści się wprawdzie tylko w 3 % (statystycznie) ale jest, decyzję musisz podjąć sama.
Olka , dobrze że się odezwałas,jesteś super przykładem na tradycyjną operację .Pozdrawiam...
Witaj, ja sama pewnie Ci za duzo nie doradze, bo jestem mnie wiecej w tym samym momencie co Ty, a moze nawet i jeszcze troche "lepszym" bo mój babel ostatnio mial tylko 7mm i teraz czekam na nastepna kontrole w grudniu, po której pewnie lekarze ocenia, czy rosnie i jesli tak to ile. Wiec jeszcze tez wszystko przede mna. Za jakis czas, mam nadziej dluuugi czas, bede tez musiala podjac decyzje. Póki co to czekam. I trzymam kciuki za wszystkich po i przed. trzeba sie razem trzymac!
Krysiuniu Twój przypadek to zupełnie inna "bajka"
Jakby nie patrzec i analizować to sób z powikłaniami jest mega wiecej po klasycznej operacji niż po GK. I na odwrót.
Witam wszystkich i dziękuję za wsparcie naprawdę te Wasze dorady dużo pomagają .Ja po wczorajszej wizycie w Warszawie w centrum Gamma stwierdzam ze chyba skorzystam z tej metody.Chociaż nie ukrywam ze jest to bardzo trudne co będzie lepsze ponieważ mój lokator jest tak na pograniczu(średni) Czekam teraz na ustalenie terminu przez Panią Wiesie mam nadzieje ze nie będzie tak odległy,a reszta?To chyba u Boga w mocy,bo przecież nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć czy wybieramy dobrze czy źle jak powiedział Łysy to jak loteria.Pozdrawiam gorąco wszystkich.
(Edytko a jeśli chodzi o stwierdzenie "jest pani młoda"to były słowa Niemczyka chodziło o to ze oni nie polecają osobą młodszym naświetlania ze lepiej to usunąć.)
Jagusia napisz mi proszę jak już będziesz miała wyznaczony termin przez Pania Wiesię-jak długo trwa oczekiwanie bo to mnie najbardziej interesuje

Jaga jak sie zdecydowalas na GK to miej swiadomosc, ze sam dzien naswietlania nie nalezy do trudnych dla pacjenta. Tego i na tym sprzecie ( Warszawa, Praga ) nie mozna sie bac. Mozna miec tylko strach. A, ze strach ma wielkie oczy ....
Masz racje Janusz ze nie ma sie czego bac jak juz sie podejmie decyzje.
Edytko jak będę coś wiedzieć to ci napisze.Janusz,Jrenko dzięki za słowa otuch bo to mi bardzo pomaga Wy wiecie jak to jest przed zabiegiem lepiej chyba już po co nie?
.
Jagusia napisz mi proszę kiedy byłaś dokładnie na tej konsultacji.
Dzwoniłaś juz do Pani Wiesi i Ona ma oddzwonić czy kazali Ci czekać az Ona zadzwoni?
Edzia w wczesniejszym wpisie pisze ze Jagusia byla na konsultacji w Warszawie w tym tygodniu doslownie pare dni temu .
Kurcze jakas zakręcona jestem i źle przeczytałam. faktycznie,Jagusia była na konsultacji 27.
Kurde jak dziecko mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem

Ojej nic nie szkodzi zauwazylam wpis to Ci Edziu napisalam
Edyta, tu na forum juz o tym zjawisku pisano. SKS !
Ja tak mam, ale Ty....

Januszu wkroczyłam w wiek średni wiec dlaczego nie???
Wszyscy tak mamy z tym zakręceniem także się nie martw ze tylko Ty Edytko.Jeszcze mi nie dzwoniła ja jutro mam zamiar tam zadzwonić bo też nie będę czekać nie wiadomo ile.Napiszę Ci.
Jagusia tylko pamietaj ze czekamy na Twoje wiadomosci.
Jagusia to czekam na wiadomość bo bardzo mi na tym zależy.
Jagusia teraz mysle ze jestesc juz spokojniejsza troche i mozesz myslec o świetach dosc tych zmartwień.
Masz rację Irenko pasowało by się upić i o tym wszystkim zapomnieć.Czas szybko biegnie także myślę ze szybko zleci i zadzwonią abym przyjechała na GK.Na razie czekam.Dziękuje wszystkim za wsparcie
Jagus troche na Swieta i nowy rok musisz wypic ale z upiciem to dziewczyno poczekaj na mnie.
Dla mnie najgorsza rzeczą, było podjęcie decyzji czy GK czy operacja, bo wlasciwie nie wiedziałam, czy dobrą podejmę i jak to się skończy. Jak zadecydowałam, ze GK to kamień z serca spadł, wtedy już było z górki i nawet nie mogłam się doczekać, aby mieć to za sobą. Upij się Jagus do oporu w święta, bo po Gk będzie troche ciężko przez jakis czas, bo już bez alkoholu może Ci sie lekko kręcić w głowie
Dobrze Madziula mówisz najgorsze to podjęcie decyzji zdecydowałam na GK a czy dobra decyzja? Miejmy nadzieje ze tak. Się okaże.
A co do upicia słaby zemnie zawodnik.
Pozdrowionka i dobrze ze jesteście.
Jagusia wiesz ze ja jestem już po GK. teraz zostaje mi czekać na efekty Naświetlania, być może jeszcze skutki uboczne po naświetlaniu, ale powiem ci ,że ja od samego początku jak dowiedziałam się że mam nerwiaka, to nie chciałam mieć klasycznej operacji.
pozdrawiam, i życzę wesołych świat
Wieworeczko dziękuje Ci za życzenia ja Tobie i wszystkim kto tutaj zaglądnie życzę wszystkiego co najlepsze w tym nadchodzącym Nowym Roku przede wszystkim dużo zdrówka i wszystkiego co najlepsze.
Wieworeczko a ty po zabiegu zaraz wróciłaś do pracy czy dostałaś zwolnienie.Pozdrawiam
Jagusc po gk to tylko tydzien zwolnienia daja w Warszawie.
Jagusc jak znajdziesz chwilke czasu to potwierdz to swoja wiadomosc o gk w warszawie. dnia Wto 22:18, 01 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz
Hura!!!Mam termin 8 styczeń.
Jrenko Ty moja kochana dziękuję ci za pomoc.
A Teraz zmykam na bal.
Ja tez sie ciesze z Twojego terminu na gk. dnia Wto 22:19, 01 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz
Jagusia Trzymam kciuki za Ciebie. dają 7 dni zwolnienia.
Przygotuj się ze będziesz tam dość długo. Chyba, że będziesz pierwsza w kolejce. zrób sobie kanapki. pozwalają je zjeść po rezonansie...
Wieworka dzięki za info coraz bliżej i coraz bardziej mnie strach ogarnia .
mnie też ogarniał strach. Bo to jest dla nas nieznane i nie wiadomo co nas może tam spotkać. Wszystko co będą ci robić będą o tym cię informować. Dasz radę.
Jaguś, pisz o wrażeniach i pytaj się o wszystko. Ja jeszcze jestem przed, więc uczę się z doświadczeń forumowiczów i chłonę każdą wiadomość. Trzymam kciuki!
Dzięki dziewczynki za słowa otuchy- mam nadzieję ze będzie dobrze.
Bedzie dobrze no bo jak inaczej.

Jagusc zyjesz?Nic nie pytasz o gk?
Jagusc Ty pewnie juz wszystko wiesz o gk i dlatego nie piszesz.
Jagusia trzymam kciuki
__wiewiorka_
Ja też.
Jutro Twoje wielka solarka

Jagusc juz dotarla do kliniki Allnenort przed chwila i zaraz zacznie jej sie wypelnianie dokumentow na gk. i upieczenie Jest to jej 41 dzien po konsultacji w Allnorcie gdzie byla na konsultacji 27 listopad a 6 12 2012 miala miec Prage ale zrezygnowala po konsultacji w Allenorcie.Pewnie do 17 to ja juz usmaza. dnia Wto 10:13, 08 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz
Jest to jej 41 dzien po konsultacji w Allnorcie gdzie byla na konsultacji 27 listopad a 6 12 2012 miala miec Prage ale zrezygnowala po konsultacji w Allenorcie.
No i nasza Jagusie usmazyli mowila ze odezwie sie jutro.
No i nasza Jagusia usmazona minela jej pierwsza doba po gk.jest cala szczesliwa ze ma juz to za soba.
WITAJCIE KOCHANI!!!!
Wróciłam trochę usmażona ale cała i z nadzieją na lepsze jutro.Cieszę się ze już po i zarazem dziękuję wszystkim którzy mnie podtrzymywali na duch i dodawali otuchy.
Nie było to takie straszne,to strach ma większe oczy.
Pierwsze co to była wizyta u doktora Dzierzęckiego.
Założenie ramy,rezonans, planowanie zabiegu.
Samo smażenie trwało niecałą godzinkę w dawce 12Gy .Bardzo miła obsługa miłe panie a i ten doktor bardzo miły,zaproponował mi nawet herbatkę już po solarce, a i kolor pokoju wybrałam różowy .
Dziewczynki te,które jeszcze czekają jak macie jakieś konkretne pytania to pytajcie,bo ja tak w skrócie opisałam ten mój pobyt w Allenort.
Jestem na zwolnieniu 7 dni a potem mam zamiar wrócić do pracy,ogólnie czuję się dobrze.Pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz dziękuję ze jest to forum dzięki Wam dowiedziałam się dużo a i poznałam ludzi o dobrych sercach.
Gratuluje. Nie przejmuj sie, zdecydowana wiekszosc panikuje a po, smieje sie z samego siebie.


teraz to juz tylko z górki

Tak - inaczej nie może być tylko z górki
super

Proszę pocieszcie mnie czy tak może się dziać po GK.Od niedzieli czuję się nie za dobrze a mianowicie mam pobolewania takich jak wcześniej nie miałam z tyłu i i z przodu w różnych miejscach, tak jakby to chodziło po głowie czasem takie kłucia i co mnie zastanawia w okolicach gdzie była przykręcana rama.
Dzwoni w tym uchu i dzwoni, szumi.Idę do pracy bo muszę a jak wracam to mi pachnie się położyć.Uświadamiali mnie w Warszawie ze mogą wystąpić skutki uboczne, tak od pięciu miesięcy po naświetlaniu, ale po dwóch?Proszę napiszcie czy tak może się dziać po GK,
Ja po takim okresie nic nie malem, po za wspomnieniem o ramce i efektami ubocznymi sterydow.
Czy Ty mialas zapisane sterydy?
Nie Janusz ja nie miałam żadnych leków po GK tyle co zaraz po zabiegu mi dali w Warszawie.Może przejdzie.
Do tej pory czułam się dobrze teraz zaczyna mi się coś chrzanić.
może w ten sposób odreagowują nerwy trochę zdewastowane przez śruby
