irek, guz kąta mostkowo-móżdżkowego po stronie lewej
Katalog znalezionych frazWÄ tki
- agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
- co robic jak odrasta guz mózgu?
- Guz - nowy czy stary ?
- Mój przypadkowy guz
- Współczesne możliwości diagnostyki i terapii guzów kąta ...
- O stronie oaza.garwolin.prv.pl
- Patryk po drugiej stronie barykady
- Irek - WITAM WSZYSTKICH !
- Guz kąta mostowo-móżdżkowego - w sobotę dostałem diagnozę
- Guz kąta mostkowo-móżdżkowego
- Moje Bardzo CiÄzkie uzaleznienie
agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
Dzień dobry, witam wszystkich
pisałem kilka razy jako gość i wreszcie postanowiłem się zalogować. Moja historia rozpoczęła się od bóli głowy, które dokuczamy mi ponad rok, przy tym zmęczenie, wieczna chęć odespania, nie wiadomo czego, natomiast w ostatniej fazie zaczęły mi mdleć kolana i wtedy doszedłem do wniosku, że dzieje się coś niepokojącego. Lekarz u którego się "leczyłem" faszerował mnie Nimesilem, tak chyba nazywał się ten lek, działał, ból głowy znikał na jakiś czas, a ja mogłem dalej funkcjonować, dopiero jak poszedłem do innego lekarza, zainteresował się mną i skierował na rezonans. Pojechałem, diagnoza była jaka była, "ogromny" guz, nerwiak, 5,5 cm, nie wypuszczono mnie już ze szpitala, wypisałem się na własną prośbę, gdyż był to piątek, w niedzielę wróciłem, zostałem przyjęty na neurochirurgię na Unii Lubelskiej w Szczecinie i po tygodniu oczekiwania 18 października 2011 roku byłem operowany. Do końca nie zdawałem sobie wtedy sprawy co mnie czeka, jak to wszystko będzie wyglądało i, że po miesięcznym pobycie w szpitalu nie będę mógł wstać na nogi. Byłem na zwolnieniu lekarskim, następnie 2 x po 6 miesięcy na świadczeniu rehabilitacyjnym, organizm przez ten okres się odbudowywał, ale do ideału daleko.
witaj,faktycznie kolosa sobie wyhodowałeś...
teraz to już z górki, będzie coraz lepiej.Napisz jakie masz jeszcze skutki uboczne po operacji.Na pewno dużo skorzystasz z pomocy tego forum,a i ty podzielisz się swoimi doświadczeniami.
oko lewe, problem z domykaniem się powiek, powieki zostały zszyte, po tygodniu szew puścił, założono kolejny raz dwa szwy tym razem, po pół roku, szwy zostały zdjęte, okazało się, że powieki się zrosły i tak zostało do dzisiaj, porażenie nerwy twarzowego, z funkcji wrócił tylko kącik ust, poza tym nic sie nie dzieje, miałem dwukrotnie robione badanie EMG, część nerwów wykazuje przewodnictwo, odbudowują się, ale bardzo, bardzo powoli, ucho lewe niestety nie słyszy, poza tym jakoś funkcjonuje, przełykam w miarę, choć lewa strona nie działa, podobnie jest z językiem. 12 marca miałem komisję ZUS, składałem wniosek o przyznanie renty, odrzucono, nie wiem jak poradzę sobie w pracy, nie mam pojęcia czy dam radę, liczyłem na to, że renta będzie swego rodzaju zabezpieczeniem gdyby w pracy coś mi nie poszło, nie wiem czy sie odwoływać od decyzji, obecnie nadal jestem zatrudniony w swojej firmie, niebawem powinienem wracać, nie wiem co robić.
Odwoływać sie. Teraz masz 2 tygodnie na złożenie odwołania od orzeczenia lekarza orzecznika i zrób to. Trzeba walczyc do końca.
Witam,
zacząłem wczoraj pisać odwołanie, mój lekarz twierdzi, że jest szansa przy ponownej komisji na otrzymanie świadczenia. Natomiast mam dylemat z pracą, teraz na mnie czekają, choć sądzę, że gdybym otrzymał rentę, musieliby mnie zwolnić, ale jest duża szansa, że przyjmą mnie ponownie, szczerze mówiąc boję sie tego zamieszania, a nie mogę tylko żyć z renty, bo przy mojej rodzinie nie damy rady. Zastanawiałem się też czy teraz nie odpuścić i nie wracać do pracy, a gdyby coś nie poszło to wtedy ponownie stawać na komisję, ale sam nie wiem czy to dobry pomysł. Czas upływa, a ja mam mętlik w głowie coraz większy.
A kiedy dokładnie kończy Ci sie świadczenie rehabilitacyjne?
Porozmawiaj z pracodawcą i zapytaj czy w sytuacji,jeżeli jednak otrzymasz rentę przyjmą Cię do pracy jako rencistę.
Bo jesli rentę dostaniesz to zakład rozwiąże z Toba umowę o pracę ale jako rencista mozesz sobie dorobić.
Natomiast jeśli nie otrzymasz renty po odwołaniu sie od orzeczenia i nie bedziesz chciał sie odwłowywać do sądu to przecież umowa o prace nie zostanie rozwiazana i do pracy powrócisz.
Okres od zakończenia świadczenia rehabilitacyjnego do momentu ewentualnego powrotu do pracy-w przypadku nie otrzymania renty zakład pracy powinien potraktowac jako nieobecność w pracy usprawiedliwioną i ta przerwa w pracy powinna zostać wykazana w raportach RSA i wówczas z pracownikiem rozwiązuje się umowę w dniu dostarczenia do Zakładu decyzji z ZUS o przyznaniu renty i wyrejestrowuje się go na ZWUA.
Na złożenie odwołania masz od orzeczenia tak jak napisałam masz 14 dni ale porozmawiaj z pracodawcą czy przyjmie Cię jakorencistę.
A masz orzeczony stopień niepełnosprawnosci?
tak, mam orzeczenie o niskim stopniu niepełnosprawności, rozmawiałem z firmą i twierdzą, że nie mają nic przeciw zatrudnieniu mnie jako rencisty. Świadczenie kończy mi się 02 kwietnia, tak więc 3 kwietnia musiałbym się stawić do pracy, choć mam jeszcze 29 dni urlopu zaległego za 2011 i 2012 rok, więc mógłbym go w kwietniu wykorzystać i czekać na ruchy ZUS. Jakiś czas temu nie miałem wątpliwości i sądziłem, że renta będzie ok i wracam na etat, a może na własną działalność, jeśli to byłoby mozliwe, wtedy chyba mógłbym zarobić bez ograniczeń, teraz zaczynam mieć wątpliwości, może niesłuszne.
Najpierw zanim skorzystasz z zaległego urlopu to bedziesz musiał przynieść do zakładu pracy zaświadczenie od lekarza o odzyskaniu zdolnosci do pracy.
Zakład na tej podstawie skieruje Cie do lekarza medycyny pracy na badania okresowe.
Tak czy inaczej.
Składaj odwołanie i to jak najszybciej bo szkoda czasu. i zobaczysz jak sie sytuacja rozwinie.
Jeżeli do 3 kwietnia sytuacja sie nie wyjaśni to 2 kwietnia zgłoś w zakładzie pracy że czekasz nadal na komisje aby zakład wiedział ze Twoja nieobecność w pracy jest usprawiedliwona.
Jeżeli po odwołaniu dostaniesz rente to zgłosisz sie zdecyzja do zakładu pracay. Zakład rozwiąże z Tobą umowę,wypłaci Ci odprawę rentową a potem jeżeli jest taka szansa to zatrudnią Cie na nowo jako rencistę.
Natomiast jeśli pomimo odwołania nie dostaniesz renty to masz nadal umowe o pracę,wykorzystasz zaległy urlop i powrócisz do pracy.
No chyba że będziesz chciał się dalej odwoływać ale to już trwa i trwa i trwa a zakład pracy nie bedzie czekał w nieskończoność... dnia Pią 10:01, 15 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
wydaje mi się, że nie będzie czekał, wprawdzie mam tam dość dobre notowania, ale zastanawiam się na ile wystarczy im cierpliwości, to prywatna firma i podejście jest nieco inne niż w budżetówce, obawiam się, żeby później nie został na lodzie, a symulacja mojej renty to około 1100 pln netto, więc szału nie ma, wręcz tragedia.
Wiec tak jak napisałam. Złóż teraz jak najszybciej to odwołanie od orzeczenia i zobaczysz jaki będzie efekt. To nie potra długo i zakład tyle poczeka-gorzej z ewentualnym do sadu bo to juz trwa.
A po tym odwołaniu bedziesz miał jasność co dalej. Albo nie dostaniesz renty i wrócisz dopracy albo ja dostaniesz,umowe rozwiążą ale przyjmą CIe ponownie jako rencistę żebys sobie mógł dorobić.
W chwili obecnej to jedyne,sensowne rozwiazanie.
obecnie są limity dorobienia na rencie, orientujesz się może jak to wyglada gdy nie wypracowujesz tej granicznej kwoty, to jest chyba coś około 4400 brutto, czy ZUS cześciowo wypłaca świadczenie rentowe? czy trzeba składać do nich jakieś informacje na temat przychodów comiesięcznych?
Żaden dochód nie pozbawia PRAWA do renty. Są limity dochodu (podlegającego ubezpieczeniom społecznym), których przekroczenie powoduje zmniejszenie lub zawieszenie WYPŁATY świadczenia.
Jeżeli nie przekroczysz obowiazujacego limitu to nie moga Ci pomniejszyć świadczenia.Rozliczenie z uzyskanego dochodu może może być roczne.
może źle się wyraziłem, świadczenia mi nie cofną, tylko zawieszą wypłatę, to rozumiem, że jeśli zarobię powiedzmy 3900brutto, a limit jest powiedzmy 4000 brutto, to i tak wypłacają mi pełną wysokość renty?
Dokładnie tak-dobrze rozumiesz. Jeżeli nie przekroczysz tej kwoty to świadczenie rentowe wypłacają w takiej kwocie w jakiej masz naliczone.
A jeszcze odnośnie wysokosci Twojej renty-tej symulacji o której pisałeś te 1100 zł netto to kto Ci wyliczył? dnia Pią 12:01, 15 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
a skorzystam jeszcze z Twojej wiedzy jeśli mogę, a gdyby się zdarzyło tak, że za której z miesięcy roku wynagrodzenie jest wyższe niż limit, to ZUS to uśrednia i sumuje, później dzieląc przez 12 miesięcy, czy nie wypłaca świadczeń za dany miesiąc?
znajoma mojego kolegi wyliczyła mi to na podstawie wartości kapitału początkowego i pozostałych składek, nie wiem na ile to wiarygodne, mówiła, że to orientacyjne wartości, ale tak mi to przedstawiła dnia Pią 12:16, 15 Mar 2013, w całości zmieniany 2 razy
Do końca lutego emeryci i renciści, dorabiający do swoich świadczeń powinni powiadomić ZUS o osiągniętych przez siebie przychodach w poprzednim roku. Na tej podstawie ZUS rozliczy przysługujące świadczenia.
Zaświadczenie wydaje pracodawca. W przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą wymagane jest oświadczenie o wysokości osiągniętego przychodu. Dokumenty należy dostarczyć do oddziału ZUS. Na podstawie tak uzyskanych informacji ZUS ustala czy otrzymywane przez emeryta/renciste świadczenie powinno ulec zawieszeniu lub zmniejszeniu. dnia Pią 12:49, 15 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
więc na działalnosci gospodarczej nie mogę zarobić do "bólu"? rozumiem więc, że moje przychody dzielą na 12 miesięcy i badają czy nie przekroczyłem limitu, więc w jednym miesiącu mogę zorobić więcej, a kolejnych mniej, byle tylko w przeciągu roku nie przekroczyć limitu zadanego przez zus? sorki, że tak szczegółowo pytam, ale ciekaw jestem w jaki sposób naliczają świadczenia.
Byłem dzisiaj w zus-ie z odwołaniem, ale okazało się, że muszę wstępnie złożyć protest od orzeczenia, a jesli przy kolejnej komisji odrzucą moje roszczenia to wtedy mogę pisać odwołanie kierując je do sądu.
Tak, dokładnie. Mozesz np przepracować w ciagu roku tylko 3 miesiace a w kazdym miesiacu zarobić ponad 5000 . Niby przekracza ale jak sie to podzieli przez 12 m-cy to nie.
W przypadku rencistów, którzy prowadzą pozarolniczą działalność za przychód, którego osiąganie może powodować zawieszenie prawa do emerytury lub renty bądź zmniejszenie tego świadczenia, uważa się przychód stanowiący podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne w rozumieniu przepisów ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
W świetle art. 18a ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne osoby prowadzącej pozarolniczą działalność stanowi zadeklarowana przez tę osobę kwota, która nie może być niższa od kwoty 60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego przyjętego do ustalenia kwoty ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe albo 30% minimalnego wynagrodzenia.
Aktualnie minimalna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne osoby prowadzącej pozarolniczą działalności wynosi 3713 zł. (60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego). Kwoty te nie przekraczają więc ani kwoty 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, ani 130% tej kwoty. A z tego wynika ze rencista prowadzacy działalnośc gospodarczą moze spokojnie sobie dorobić nie patrząc na limity

A z tym odwołaniem to jest tak ze najpierw musisz słozyć sprzeciw od orzeczenia i na to masz 2 tygodnie.
Stajesz ponownie na komisję i jeżeli nadal nie dostaniesz renty to wtedy mozesz ale nie musisz odwoływać sie do sadu pracy i ubezpieczeń społecznych.
Ale to jak wczesniej napisałam trwa bardzo długo. Ty teraz złoż sprzeciw od orzeczenia lekarza orzecznika. dnia Pią 19:57, 15 Mar 2013, w całości zmieniany 2 razy
tak zrobię, dzięki za informację, czyli pisząc prostym językiem, jeżeli deklaruję "najniższy" zus to nikogo nie obchodzi jakie robię obroty w firmie i świadczenie jest wypłacane w całości.
Dzięki serdeczne, mam teraz pełna jasność, nie wiem jak to będzie wyglądało w moim przypadku, ale łatwiej będzie mi podejmować decyzję. Najchętniej poszedłbym normalnie do pracy i dał sobie spokój z tym wszystkim, bo to mnie upokarza, ale boję się, że nie dam rady ze stresem, byłem handlowcem, dopinałem duże kontrakty i gra szła o dużą kase i bieganiny było sporo, lubię to co robię, ale boję się, że teraz będzie mi trudno.
Mówiac prostym językiem-dokładnie tak

Widzisz,ja tez bardzo chciałam wrócić do pracy. Byłam pewna ze dam sobie radę-praca biurowa. Po świadczeniu rehabilitacyjnym wróciłam wiec do pracy ale udałomi sie przepracować tylko 8 m-cy i to przerywane chorobowym i urlopem. Po 8 m-cach poszłam ponownie na pól roku chorobowego i złozyłam wniosek o rentę.
I w ten oto sposób już 5 rok jestem na rencie. Nie dałam rady.
Udzielam sie za to na forum

fakt i serdecznie dziękuję za wszystkie informacje. 12 marca miałem również kolejny rezonans kontrolny, bardzo mocno liczę, że informacja od lekarza będzie brzmiała "bez zmian", na ostatnim rezonas-ie lekarz widział guz szczątkowy 9-11 mm, ale mówił, że do końca nie wiadomo co to jest, może to zrosty po operacji, liczę na to, że po tej wizycie będę spokojny, poza tym ze wszystkim dam radę.
Bardzo chciałbym wrócić do pracy na starych warunkach, ale sam widzę, i czuję, że mówić mi trudniej i poruszać się itp.. jestem umówiony za Twoją poradą na konsultację na Szafera na 25 kwietnia w sprawie oka, moja żona po wielu wysiłkach dodzwonila się tam i mnie zarejestrowała, zapytam jakie są dla mnie szanse z płytką, pewnie to pomogłoby mi bardzo i zniejszyło dyskomfort odczuwalny przez oko.
Na Szaserów zapewne

Gorąco polecam ten szpital i Pania doktor Nowak.
Chociaz na poczatku bardzo marudziłam i nie byłam zadowolona to teraz super!!!! Zresztą pewnie widziałeś na forum w dziele problemy z okiem moją małą galerie zdjęć w poszczególnych etapach gojenia sie oka. Jak wygladało kiedys a jak wyglada teraz.
nie widziałem, ale spróbuję ją odszukać, męczy mnie to co dzieje się z moim okiem, ponad to jeśli ono pozostanie nadal zszyte, co roku będzie się zwiększał astygmatyzm, gdyż powieki tak zrośnięte wypaczają kulę źrenicy i jest to nieuniknione, można to korygować okularami, ale chciałbym uratować max dużo z tego oka, tym bardziej, że przesuszyli mi je w szpitalu i niestety widzi sporo mniej niż kiedyś, około 60-70% oka zdrowego. No tak, to szpital na Szaferów

Na Szaserów

a Tutaj masz etapy gojenia się mojego oka
http://www.nerwiak.fora.pl/font-color-green-problemy-z-okiem-po-operacji-font-color-green,40/moje-oko-z-plytka,882.html
myślę, że jak ktoś nie wiedziałby to nie zorientowałby się o co chodzi, kurde moja twarz niestety jest chyba znacznie, ale to znaczenie "mocniej' skrzywiona, u Ciebie nie widać w sumie niczego, jak spotkałbym Cię na ulicy nie zorientowałbym się, że miałaś tak poważny zabieg
Tylko weż to pod uwage ze ja jestem prawie 8 lat po operacji.
Najbardziej porażenie widać jak mówię bo wówczas usta nie tyle że uciekaja co górna lewa strona ust jest mało ruchoma.
nie wiem jak jest, ale nie jest źle, a to opinia osoby, ktora ocenia to na tzw "pierwszy rzut oka". więc nie jest źle, wręcz jest dobrze. Więc sugerujesz, że czas jeszcze cos zmodyfikuje? Ja pomimo intensywnej rehabilitacji, bardzo intensywnej, plastrów, ćwiczeń mimicznych, nie uzyskałem wiele, choć rehabilitanci mówią, że muszę ćwiczyć, żeby nie stracić tego co mam. U Ciebie jest spoko, jest git, wygląda to bardzo dobrze, oby z moim okiem udało się coś takiego uzyskać.
Irku mi najbardziej pomogła krioterapia. Chociaz wszyscy sie pukali po głowie i patrzyli na mnie dziwnie ze przy porazeniu chce tak ziebić twarz. Ale rehabilitant na którego trafiłam jako jedyny uznał że to dobry pomysł i podjał sie tego. Mi akurat pomogło. Twarz sie ruszyła i wyprostowała. Na poczatku,zaraz po operacji wygladałam...ech,zresztą wewjdź sobie w galerie zdjęć na dole forum i tam jest taki dział-zdjecia przed i po operacji. Zobaczysz zdjecia wiekszosci z nas.
Zresztą ja cały czas,do tej pory zauwazam ciagłe zmiany w wygladzie twarzy. Ostatnio zaczeła mi sie marczyć prawie całkiem nieruchoma do tej pory lewa brew.
Mój mąz sie do mnie smieje ze jak na ryczacą czterdziestke jedynke wygladam nie najgorzej

Jest bardzo dobrze, Twój mąż się nie myli, mądry z niego człowiek

Porozmawiaj,zapytaj. Mi wszyscy odradzali. W sumie to zdecydowałam się na własną odpowiedzielność. Powiedziała mi o tym dziewczyna,równiez po operacji nerwiaka i jej twarz również pieknie ruszyła po krioterapii. Wiec spróbowałam i u mnie akurat to był strał. W przeciwieństwie do elektrostymulacji,którą polecali mi i przepisywali wszyscy lekarze a po której moja twarz napieła sie i wykrzywiła jeszcze bardziej. Potem sie dowiedziałam ze przy porazeniach takich jak my mamy-czyli spasrtycznych nie powinno sie stosowac zabiegów na bazie pradu-czyli elektrostymulacji,galwanizacji,jonoforezy. Coraz wiecej lekarzy teraz odradza te zabiegi. Ale sa osoby którym akurat to pomogło wiec ja widać-kwestia rehabilitacji to tez bardzo indywidualna sprawa.
Ale na pewno dobre i pomocne sa ćwiczenia mimiczne-koniecznie przed lustrem i stosowanie oporowania oraz masaże twarzy.
stosowanie oporowania, mi polecono, żebym przy ćwiczeniach mimicznych wspomagał dłonią twarz, czy to właściwe działanie, bo rehabilitanci mieli podzielone zdania?
Stosowanie oporowania to przytrzymywanie dłonia zdrowej częsci twarzy a wysilanie do ruchu porazonej.
Ok przestaję już robić pogaduchy w Twoim watku. Wszystko jest dokładnie rozpisane na forum-spokojnie poczytasz to trafisz na wszystko.
Jeżeli bedziesz miał jeszcze jakieś pytania to pisz na pw do mnie coby nie odstraszać innych ta dwuosobową wymiana zdań w Twoim temacie

dzięki serdeczne za wszystkie informacje
Witaj Irku


http://www.nerwiak.fora.pl/font-color-green-rehabilitacja,23/przyklady-cwiczen-mimicznych,35.html
Witaj, ja również polecam Dr Nowak Z Medycznego Instytutu Wojskowego w Warszawie. trzymam kciuki złota płytka napewno ułatwi Ci funkcjonowanie:)! a co do ćwiczeń (ja akurat jestem po zespoleniu) nie stosowałam żadnych innych zabiegów tylko ĆWICZENIA MIMICZNE OPOROWE i MASAŻE-wykonywałam je sama., efekty są badzo dobre. najważniejsze to jest upór i wtrwałość.pozdrawiam:)