Pomoc w interpretacji
Katalog znalezionych frazWÄ tki
- agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
- Poproszę o pomoc - błąd wyznaczenia okresu bezpłodności?
- Moja żona jest uzależniona od gier proszę o pomoc
- 14 czerwca: " SURVIVAL 3 ( pomoc mile widziana)
- wykres Busoli - poporodowo - proszę o pomoc
- witam, poproszę o pomoc bo nie wiem jak mam zacząć.
- Pierwszy wykres. Proszę o pomoc!
- Prośba o pomoc - zębaty wykres
- Prośba o pomoc - wykresy valerie
- Prośba o interpretację wibracji karmicznych od gosia 266226
- Prośba o interprteacje piramidki...bardzo ważny Pan dla mnie
agniusza serwis - literatura w sieci, proza, feminizm, gender, queer ...
Witam
Proszę żeby mi ktoś pomógł ustalić granicę wyższych temperatur. Czy dobrze zaznaczyłam czy póżniej powinnam zaznaczyć?. Zaznaczyłam wczesniej bo miałam wtedy ból owulacyjny a teraz to juz mam właściwie ból brzucha jak na okres ale troche wczesnie.. nie wiem.
Z badaniem śluzu mam problem bo w ogóle nie mam rozciągliwego albo mam taki biały albo jak woda.
http://owulator.pl/1990
tutajpoczkategori
Claudia, masz bardzo mało informacji na wykresie, moim zdaniem granicę jeśli juz powinnaś ustalić 23dc, bo wcześniej to ciężko powiedzieć, że był wzrost, bo masz luki w temperaturach.
Być może gdyby były wszystkie tempki rzeczywiście granica byłaby tak, jak zaznaczyłaś.
Ale widzę, że w którymś poprzednim cyklu masz niższe tempki na poziomie 36,6 więc to też by przemawiało za tą wersją z późniejszym skokiem.
Prawdę mówiąć uważam, że dopiero kiedy dostaniesz okres, będzie można coś powiedzieć na pewno.
Póki co proponuję badać śluz przy szyjce, tam powinnaś coś więcej zaobserwować, a to będzie bardzo pomocne.

Zgadzam się, moim zdaniem wyraźny skok był dopiero 23 dc. i wtedy niepłodność byłaby dopiero od dzisiaj, albo nawet od jutra zgodnie z regułą temperaturową.
Ale to normalne że bolałby mnie juz brzuch i piersi jak na okres? i ten ból jajników wczesniej?
A mogłabyś podać więcej informacji o sobie? Odkładasz, starasz się czy tylko obserwujesz cykl? Od jak dawna sie uczysz npr, i jaką metodę stosujesz? Robiłaś jakieś badania? Bo wcześniejszy cykl jest dość dziwny, z krwawieniem w środku, jeszcze wcześniejszy bardzo długi. Co do obecnego, mało masz informacji na temat śluzu. Jeśli stosujesz metodę Rotzera, to mogę Ci napisać interpretację.
wtedy jak miałam taki długi cykl to byłam u lekarza i przepisał mi luteinę na wywołanie potem kazał brać od 16dc przez 10 dni. W następnym cyklu tak zrobiłam i w 8 dniu brania tabletki zaczeło sie krwawienie. Myslałam ze to 1 dc ale pozniej zaraz to drugie i to drugie bardziej przypominało okres niż to 1.
RObiłam badnie prolaktyny. Mam 24.7
"Staramy" się o dziecko. Włąściwie kochamy sie bez zabezpieczenia od 1,5 roku ale nic nie wychodzi z tego.
Metoda.. nie wiem. mierzę po prostu temperaturę zaraz po przebudzeniu i staram sie obserwować sluz ale tak jak pisałam to trudne.
Ja polecam metodę Rotzera. Przeczytaj dokładnie informacje na stronie: http://iner.pl/?x=1 powinno Ci to trochę rozjaśnić. Są tam też informacje o tym, co może powodować problemy z poczęciem dziecka.
Według tej metody interpretacja byłaby taka:
sześć temperatur przed wzrostem:
22 dzień cyklu - 1
21 dc - 2
20 dc - 3
18 dc - 4
17 dc - 5
16 dc - 6
Poziom podstawowy: 36,4
Temperatury z dni 23, 24 i 25 są już wyższe. Obserwacji śluzu masz bardzo mało, ale z tego co widać na wykresie, szczyt śluzu był w 16 dc. Więc te trzy temperatury wyższe są już po szczycie. Trzecia spełnia warunek (jest wyższa co najmniej o 0,2 od poziomu podstawowego) więc od dzisiaj niepłodność bezwzględna.
Na początku trudno ocenić śluz, szczególnie jak jest go mało, ale tak jak buba pisze, spróbuj badać przy szyjce. Bo śluz ma duże znaczenie przy staraniach. Poza tym dość dużo czasu upłynęło od dnia szczytu do skoku temperatury (może się tak zdarzyć, jednak zwykle te 2 objawy są w podobnym czasie).
A jakim mierzysz termometrem? Bo zawsze masz temperatury w odstępie 0,1 stopnia, a zwykle pojawiają się różnice o 0,05 stopnia też.
Termometr ma taki właśnie co 0,1.
Pobolewa mnie brzuch ale jakoś inaczej tak jakby troche z boku.. trzymajcie kciuki

Claudia, w takim razie koniecznie zaopatrz się w termometr z przedziałką do 0,05 stopnia.
Taki jaki masz nie nadaje się do NPRu.
Z elektronicznych polecam Microlife MT16C2, chociaż Elwira pewnie powie Ci, że elektroniczne też nie są najlepsze (ale wiele dziewczyn na forum używa i wykresy ma czytelne)

Zgadzam się z bubą, koniecznie zmień termometr. Ja rzeczywiście nie jestem za elektronicznym, ale tu już decyzja należy do Ciebie

ale jak nie elektroniczny to jaki?
Z galinstanem na przykład (http://iner.pl/?x=4 na samym dole jest)
mam nadzieje ze nie bede musiała kupować
Czuje w brzuchu tak jakby ból owulacyjny taki delikatny. Czy to właśnie takie uczucie jak sie jest w ciąży?
Pewnie sie nakręcam
Dziewczyny jak myślicie kiedy mogę zrobić test? JUTRo czy zaczekać jeszcze z 5 dni jakby owulacja była póżniej?
claudia a jak ze śluzem? Patrząc na same temperatury, to granica powinna byc dalej czyli może być za wcześnie na testowanie.
W tych dniach niższej temperatury miałam dużo wodnistego śluzu.
Rozciągliwego w ogóle nie zauważyłam
dziewczyny zobaczcie mój wykres dlaczego on rośnie?
http://owulator.pl/1990
Nie jesteś w ciąży? Ja to miałam takie rosnące właśnie jak zaciążyłam. Może powtórz test za 2 dni. Ja też miałam cień, musiałam wychodzić na balkon do światła dziennego, żeby zobaczyć


właśnie nie wiem. robiłam test ale dosłownie cień. Zrobię w sobotę. Właśnie chciałam się dowiedzieć czy tak jest przy ciąży.
dzięki
A staracie się?
tak staramy się

Jak dzisiejsza temperatura?
a, już uzupełniłaś.
To jest Twój pierwszy wykres? Ja miałam zawsze temperatury wyższe na poziomie 36,8-36,9, a w ciąży takim znakiem szczególnym było to, że zawsze trzymały sie ok. 37,2. Powrót do góry
nie to jest mój 3 wykres.
2 poprzednie były dziwne zobacz

Jutro rano znowu zrobię test.
W takim razie Ty daj znać jaki wynik testu, a ja trzymam kciuki!
Jak test?
Zerknij na wykres Claudii.

Claudia ze szczęści nic nie napisala


Gratulacje

Zrobiłam dziś test. Myślałam, że już dziś będą piękne wyraźne kreseczki a tu taka bladziuchna, nie wiem czy się już nastawiać na tak czy na nie

Jakoś nie mogę w to uwierzyć.
W poniedziałek by sie pasowało do lekarza wybrać.. czy jeszcze za wcześnie?
jeszcze jedno pytanko. jak myślicie w tym dniu cyklu to normalne że mam taka bladą kreskę?
tak , możliwe że jeszcze może byc blada, zrób jescze teścik za kilka dni i zobaczysz że będzie bardziej widoczna, a z tym lekarzem to mi się wydaje że jeszcze za wcześnie ale to juz bardziej doświadczone

jeszcze raz gratuluje

to jest jednak dopiero 12 dzień wyższych temp. więc kreska może być blada
a do lekarza zdecydowanie za wcześnie, chyba, że są jakieś wskazania aby iść
Ja robiłam po 14 dniach wyższych temp. i też była jeszcze blada. Pamiętam, że po 3 tygodniach wyższych już wychodziła mocna. Też myślę, że zdecydowanie za wcześnie na lekarza, poczekałabym jeszcze z 2-3 tyg.
no nie wiem boli mnie brzuch jak na okrees
Jeśli chcesz możesz się przejść do lekarza dla własnego spokoju... Ale nie wiem czy tak wczesna ciążę wykryje. Może zrób badanie krwi na poziom bety, będziesz widziała czy prawidłowo przyrasta.
ech zwariuje..
14 DPO a kreska nadal nie jest taka jak kontrolna.. widac na 1 rzut oka ale jest wiele jaśniejsza.. nie wiem czy to normalne
Ale na początku miałaś cień cienia, a teraz piszesz, że widać na pierwszy rzut oka więc pewnie hormon przyrasta. No i temp. się utrzymuje. Powrót do góry
podpisuję się pod sugestią Mikołajki, zrób sobie badanie krwi i na pewno wysoki poziom hormonu, który się pojawi na karteczce powie Ci, że wszystko w porządku. A kiedy powtórzysz badanie po kilku dniach, zobaczysz, że wszystko pięknie przyrasta! A testy to dość pewna metoda, ale zdarzają się kobiety, którym dłuuuugo nie pokazują pozytywnego wyniku mimo zdrowej ciąży, więc myślę, że kolorem kreski (która i tak jest coraz ciemniejsza!) nie ma co się absolutnie przejmować.
Wyobraź sobie, że odkładasz, po tylu pozytywnych testach już na 100% byłabyś przekonana o ciąży niezgodnej ze swoimi planami.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie i małego człowieczka!
Wyobraź sobie, że odkładasz, po tylu pozytywnych testach już na 100% byłabyś przekonana o ciąży niezgodnej ze swoimi planami.
No tak to działa.

Fajne spostrzeżenie


podpisuję się pod sugestią Mikołajki, zrób sobie badanie krwi i na pewno wysoki poziom hormonu, który się pojawi na karteczce powie Ci, że wszystko w porządku. A kiedy powtórzysz badanie po kilku dniach, zobaczysz, że wszystko pięknie przyrasta! A testy to dość pewna metoda, ale zdarzają się kobiety, którym dłuuuugo nie pokazują pozytywnego wyniku mimo zdrowej ciąży, więc myślę, że kolorem kreski (która i tak jest coraz ciemniejsza!) nie ma co się absolutnie przejmować.
Wyobraź sobie, że odkładasz, po tylu pozytywnych testach już na 100% byłabyś przekonana o ciąży niezgodnej ze swoimi planami.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie i małego człowieczka!
tak, coś w tym jest

Dzieki
+ jeszcze jedna obserwacja z róóóóżnych miejsc w internecie: pojawienie się krwawienia u dziewczyn, które nie chcą być w ciąży wcale nie przesądza sprawy (oczywiście mówię tu o takich, które nie mierzą temperatury), u starających się to zwykle percepcja definitywnie zaprzepaszczonych szans w danym cyklu. Każdy wyciąga jak najgorsze informacje, żeby tylko się czasami nie rozczarować.
Sama miałam kilka schiz ciążowych, zanim zaczęłam się obserwować i wiem z doświadczenia, że wiele dowodów było mi potrzebnych, żeby uwierzyć, że w ciąży nie jestem

Zaczyna to powoli do mnie docierać... jak widzę mój wykres


trzymamy kciuki
